Wpisy z tagiem: Van Veeteren

sobota, 29 marca 2014
Powrót, czyli Van Veeteren po drugiej stronie
Trzeci tom cyklu Hakana Nessera z wielbicielem wykałaczek w roli głównej, czyli Powrót, to chyba najciekawsza do tej pory odsłona pracy śledczej policjantów z Maardam.
Łączy się tutaj, w tej w sumie kameralnej objętościowo powieści, wiele istotnych wątków. Po pierwsze - pojawia się problem niesłusznych skazań, tak w wymiarze dotyczącym niedoskonałości systemu prawnego, jak i w tym, gdzie "skazującymi" są członkowie lokalnej społeczności, tym bardziej bezwzględni, im jest ona mniejsza. Fabuła ilustruje, jak łatwo wyciągać stuprocentowo pewne wnioski z całkowicie błędnych przesłanek i jak tragiczne takie "chodzenie na skróty" może mieć konsekwencje.
Po drugie, cena milczenia. A raczej cena przerwania wieloletniego milczenia dla własnego psychicznego komfortu, ulgi, jaką daje powiedzenie w końcu, po wielu latach, jak wyglądała prawda. Cenę tę, oczywiście, płaci kto inny, a nie skruszony prawdomówny. Nie zawsze lepiej późno niż wcale.
Po trzecie, czy znając sprawcę, ale wiedząc, że nie można mu niczego udowodnić, powinno się wymierzać sprawiedliwość? Gdzie kończy się zadanie policjanta?
Van Veeteren stawia czoło tym niełatwym pytaniom w momencie własnego powrotu. Do zdrowia, po operacji usunięcia nowotworu jelita grubego. Do pracy, z nowym, czy raczej gruntownie odświeżonym tym doświadczeniem zestawem aksjologicznych zasad.
Warto popatrzeć, jak sobie radzi.
niedziela, 08 września 2013
Poprzednik Barbarottiego
Pomiędzy przygodami Dresdena a omnibusem Luciusa Sheparda (z którego została mi jeszcze końcówka Viatora, tymczasem najbardziej podobał mi się Modlitewnik amerykański) sięgnęłam po pierwszy tom perypetii komisarza Van Veeterena. To bohater dziesięciotomowego cyklu Hakana Nessera, autora, którego polubiłam i doceniłam dzięki niesztampowemu podejściu do literatury kryminalnej. Powieści z jego pierwszej serii powstawały z godną podziwu regularnością w latach 1993-2003. Na ile można ufać Wikipedii, Nieszczelna sieć była drugą książką Nessera. Na poziomie stylistycznym zdecydowanie tego nie widać. Historia podana jest bardzo płynnym, przyjemnym w odbiorze językiem, a ponieważ jest także interesująca, choć oparta na - zdawałoby się, ogranym do cna - motywie amnezji, zapoznanie się z całością to kwestia jakichś pięciu godzin. Jest też bowiem, w porównaniu z późniejszymi dokonaniami Nessera, raczej krótka.
Nie da się ukryć, że pod względem koncepcyjnym i strukturalnym powieść nie wytrzymuje porównania ze śledztwami Barbarottiego. Mniej więcej w połowie historii można się domyślić tożsamości sprawcy. Finezji mylenia tropów autor douczył się, jak widać, w późniejszym czasie. Choć pojawiają się tu już próby wprowadzania wątków z przeszłości, aspekt społeczno-obyczajowy nie gra w całości intrygi tak istotnej roli, jak choćby w Człowieku bez psa. Niemniej, nawet w tak wczesnym dziele, już na poziomie drobiazgów napotkać można rozwiązania oryginalne (zapisek w Biblii, który, gdyby policja zajęła się sprawą jak należy, mógł uratować życie kilku ofiarom zabójcy). A sam Van Veeteren? Tymczasem osobowościowo praktycznie nie istnieje. Wszyscy - nie wyłączając jego samego - podzielają opinię, że jest skrajnie antypatyczny. Startuje ze zwykłego w gatunku poziomu starego, znudzonego wygi, co to już wszystko widział i w dziewięciu wypadkach na dziesięć jest w stanie trafnie określić, czy przesłuchuje sprawcę, czy niewinną osobę. Nieszczelna sieć to historia tego dziesiątego przypadku. Jak na Nessera - przeciętna - ale przeciętność w wykonaniu tego autora jest obiektywnie co najmniej dobra. Przy okazji sięgnę po kolejne części.
| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Zakładki:
Krytyczne ostrze siekiery:P
Moje manie na małym ekranie
Porąbana literatura
Porąbane dysputy
Przyjaciele i znajomi Siekiery (znaczy - też porąbani:)
To stay sharp
Varia (Ścinki)
Tagi
statystyka