Wpisy z tagiem: biblioteka

środa, 19 stycznia 2011
Pozytywne zaskoczenie
Jakoś w połowie liceum doszłam do wniosku, że z zasobów miejskich bibliotek wyczytałam już wszystko, co mnie mogło interesować. Po wyjeździe na studia nie odwiedzałam tych przybytków w ogóle, bo i tak z książek potrzebnych do nauki wszystko było dostępne w czytelni - kserowałam "na dowód" (tzn. zostawiając dowód jako gwarancję), a z tych do czytania z trudem i bez tego mogłam się wygrzebać, gdyż imię ich było legion.
Wciąż zresztą jest, stąd moje postanowienie niekupowania niczego nowego, póki nie przeczytam wszystkich własnych, czekających na półkach.
Ale od czego wyobraźnia? Skoro nie można kupować, można przejrzeć internetowy katalog bibliotek. Ostatnio z zaskoczeniem odkryłam, że jest tam dostępnych całkiem sporo rzeczy, które chciałabym przeczytać. I tak wczoraj przyniosłam 6 (a mogłabym 9, i miałam kandydatów na te dalsze miejsca, ale zdołałam się pohamować:).
Szczególnie cieszę się z dwóch - zarezerwowanej miesiąc temu Białej gorączki Hugo-Badera i Zimowego monarchy Bernarda Cornwella. Na obie polowałam od dłuższego czasu.
A i tak czytam pierwszą z czterech pozostałych, czyli Prawo mężczyzn Maurice'a Druona (Królów przeklętych odsłona czwarta). Reszta zdobyczy to reszta tego cyklu:)
Biblioteki nie umarły!
wtorek, 05 października 2010
Już był w ogródku...
Wyzerowałam sobie przedwczoraj jedno konto recenzenckie (przy okazji, Paradoksy Młodszego Patriarchy, choć troszkę przegadane, w ogólnym rozrachunku zaskoczyły mnie pozytywnie - jakby ktoś się wahał) i już miałam, łącząc przyjemne z pożytecznym, zabrać się za Wegnera i wyzerowywanie drugiego konta recenzenckiego, gdy...
...wskoczyło mi to. Z biblioteki. Kiedy ja ostatnio czytałam coś z biblioteki? Dawno. Nie pamiętam. Za duże kolejki na półkach, żeby jeszcze dobierać. Ale oboje rodzice przeczytali i zarekomendowali jednakowo gorąco, co u nich zdarza się rzadko nad wyraz. No to pomyślałam - zaryzykuję. Książka o stalkingu. Psychologiczno-kryminalna. Zbliżam się do połowy. Wciągająco napisana, choć w stylu typowo hamerykańska (znaczy, taka trochę ZBYT, jeśli wiecie, o co mi chodzi - jeśli nie wiecie, to jest mi przykro, ale nie umiem tego dokładniej zwerbalizować;).
W każdym razie to moje pierwsze spotkanie z autorem Katzenbachem Johnem i jestem ciekawa, czy ktoś miał już przyjemność i posiada opinię? Ponoć taki ekranizowany pan, nawet z moim ulubionym Seanem Connerym coś było.

Ale potem już Wegner, no, chyba że znowu coś:)
A pan z Allegro, od którego trzy tygodnie temu kupiłam Nesbo, jest, delikatnie mówiąc, nierzetelnym sprzedawcą.

| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Zakładki:
Krytyczne ostrze siekiery:P
Moje manie na małym ekranie
Porąbana literatura
Porąbane dysputy
Przyjaciele i znajomi Siekiery (znaczy - też porąbani:)
To stay sharp
Varia (Ścinki)
Tagi
statystyka