Wpisy z tagiem: Mariusz Szczygieł

czwartek, 16 grudnia 2010
Raj bez Boga
Nie ma sensu porównywać najnowszej książki Mariusza Szczygła z Gottlandem - Zrób sobie raj jest zupełnie inny, po prostu. Nie jest to w żadnym wypadku zarzut. Ale jeśli ktoś liczy na Gottland 2, to się mocno przeliczy.
W temacie Czech poza jakimiś z gruntu podstawowymi hasłami czy faktami jestem ignorantką totalną i po lekturze Zrób sobie raj muszę dodać - niestety. Czechofilstwo autora jest tak autentyczne, że aż zaraźliwe. Taki ignorant jak ja może sobie dzięki tej książce odkryć Saudka, fotografa czeskiego, czy rzeźbiarza Davida Cernego, ale przede wszystkim dowiedzieć się - jak górnolotnie by to nie zabrzmiało - ciekawych i zaskakujących rzeczy o Czechach jako narodzie. I o tym, jak bardzo różnią się od Polaków.
Ta część rozważań na mnie prywatnie podziałała najmocniej. Bo, z jednej strony, nie cierpię powierzchownej, na pokaz religijności polskiej i dlatego w tym ostentacyjnym niemalże czeskim ateizmie jest dla mnie coś bardzo pociągającego. Z drugiej, opis człowieka, który ukrywa się ze swoją wiarą nawet przed najbliższymi osobami, bojąc się, że zostanie wyszydzony, wzięty za idiotę, ma w sobie coś przerażającego.
Albo brak pogrzebów. Sama stoję na stanowisku, że lepiej uczcić  pamięć zmarłego, wspominając go w miejscu, które lubił, albo robiąc coś, co jemu sprawiało przyjemność niż ścigać się w konkursie na nagrobek czy znicz. Ale takie wieloletnie nieodbieranie nawet urny z prochami matki? Brak jakiegokolwiek zamknięcia?
Zrób sobie raj jest takich kontrastów pełen. Bo - z jednej strony - czeskie umiłowanie tematów wesołych, humoru i dobrego samopoczucia to coś, co bezskutecznie postulował już Linda w Szczęśliwego Nowego Jorku (czy raczej Redliński w Szczurojorczykach), nawołując "Zróbcie coś z waszymi polskimi mordami". Coś, czego nam brakuje, bo my kochamy tragedie, widać to na każdym kroku, a od celebry smoleńskiej już mi po prostu słabo.
Ale czy ten czeski śmiech i ucieczka od smutku w życiu (i śmierci) też nie jest histeryczny, paniczny i na pokaz? Czesi to jakby drugi biegun Polaków pod wieloma istotnymi względami. Wniosek jednak nasuwa się taki, że ekstremizm w żadną stronę nie jest dobry.
Niezależnie od wszystkiego, Zrób sobie raj, zbiór wewnętrznie różnorodny formalnie i tematycznie, jest pozycją stymulującą i wartą uwagi. Polecam.
piątek, 05 marca 2010
Ucieczka od fantastyki
Czasami człowiek musi/inaczej się udusi

Rzuciłam się wczoraj na wybór reportaży 20 lat nowej Polski, dokonany przez Mariusza Szczygła, który ukazał się nakładem Wydawnictwa Czarne.
Na razie jest świetnie, wybór oczywiście subiektywny, pomysł na układ zbioru autorski (Szczygła), ale reportaże rozmaitych dziennikarzy. Z oceną się wstrzymam na razie, bo może jeszcze być rozmaicie, ale tymczasem wessało mnie całkowicie.

***
Dzisiaj ukazało się wznowienie Nostalgii anioła Alice Sebold (powieść polecam, mimo okropnej filmowej okładki). Przy okazji pozdrawiam serdecznie osobę, która lata temu pożyczyła mój egzemplarz pierwszego wydania i "zapomniała" go zwrócić. Niestety nie pamiętam, kto to był:P
Filmu jestem ciekawa, acz ze względu na sposób prowadzenia narracji mam do idei ekranizacji umiarkowanie sceptyczne nastawienie.
| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Zakładki:
Krytyczne ostrze siekiery:P
Moje manie na małym ekranie
Porąbana literatura
Porąbane dysputy
Przyjaciele i znajomi Siekiery (znaczy - też porąbani:)
To stay sharp
Varia (Ścinki)
Tagi
statystyka