Wpisy z tagiem: Anna Kańtoch

środa, 14 czerwca 2017
Wiara czyni nie tylko cuda (Anna Kańtoch, Wiara)
Początek lipca 1986 roku, Rokitnica, niewielka wieś niedaleko Żywca, w pobliżu rzeki Soły. Kiedyś była jeszcze mniejsza, ale po zalaniu pobliskiej Brzozówki w związku z budową elektrowni jądrowej nieco się rozrosła. Zyskała na przykład własny kościół, a z kościołem proboszcza, choć na tym stanowisku jest spora rotacja, a parafia ma opinię pechowej. Aktualnie sprawujący tę funkcję ksiądz Jerzy Marczewski raczej nie przełamie złej passy - w piękny letni poranek znajduje na torach zwłoki zadźganej nożem młodej kobiety, cudem ocalając ciało przed bliskim spotkaniem z pociągiem. Od tego momentu, nie do końca z własnej woli wciągnięty w śledztwo, duchowny zaczyna na własną rękę badać tajemnice swojej parafii, takie jak zagadka kwiatów pozostawianych na krzyżu w pobliżu torów, czy przyczyny krótkiej kariery jego poprzedników. Dotąd wygodniej mu było je ignorować, a jego nowe, aktywne podejście nie spotyka się, łagodnie rzecz ujmując, z entuzjastyczną reakcją miejscowych. Miejscowi woleliby, żeby odprawił mszę w intencji powstrzymania budowy elektrowni, do czego ksiądz z kolei nie jest skłonny. Jakiekolwiek pytania o przeszłość rozbijają się o zwarty mur ich milczenia.
W sprawie zagadkowego trupa przyjezdnej milicja nie ma łatwego zadania. Dziewczyna nie ma dokumentów, przyszła piechotą, nie broniła się przed ciosami, śladów biologicznych czy jakichkolwiek innych brak. Dwuosobowa obsada lokalnego posterunku - młodziutki kapral i nieco bardziej zaawansowany wiekiem starszy sierżant, ofiara własnego sukcesu sprzed dwudziestu lat, nawet ze wsparciem entuzjastycznej i solennej starszej szeregowej z Żywca nie są w stanie ruszyć z miejsca. Na ratunek przybywa kapitan Andrzej Witczak, przysłany przez górę fachowiec. W końcu morderstwo to nie byle co, zwłaszcza że atmosfera w Rokitnicy jest gorąca nie tylko z powodu pory roku, ale także z uwagi na hippisów blokujących budowę elektrowni. Mimo ustalenia tożsamości ofiary zabójca pozostaje nieuchwytny i nie zamierza robić sobie urlopu. A tajemnice i zagadki wciąż się piętrzą, zmuszając funkcjonariuszy do jeżdżenia w upale po całym kraju.

Anna Kańtoch w swojej najnowszej powieści wykorzystuje na potrzeby intrygi nieufność zamkniętej wiejskiej społeczności wobec wszelkiej maści obcych, czy to miastowych (choć pożądanych jako dochodowi turyści), czy przedstawicieli władzy, a także wobec postępu, symbolizowanego przez elektrownię. Jednocześnie perfekcyjnie odtwarza duszną atmosferę wiejskiego lata u schyłku PRL, domów wczasowych, kolonii pracowniczych, prywatnych kwater dla letników, czy nawet niedzielnej mszy. Ale Wiara to nie tylko Rokitnica, to także inne, funkcjonujące siłą inercji zamknięte ekosystemy, takie jak kościół, dom dziecka czy szpital psychiatryczny. Miejsca, gdzie wszystko toczy się zgodnie z dawno ustalonymi i niezmiennymi zasadami, a zło ma doskonałe warunki do rozrostu. System działa, a że słabsze jednostki padają jego ofiarami? Z tym trzeba się liczyć.

Tego rodzaju refleksja wyłania się z zakorzenionej w przeszłości mrocznej historii, która doprowadziła młodą kobietę na kolejowy nasyp. Historię tę Anna Kańtoch opowiada w sposób niezwykle wciągający, tym razem, inaczej niż w Łasce, dawkując tropy i zmyłki z aptekarską precyzją, dzięki czemu identyfikacja sprawcy staje się możliwa dopiero pod koniec powieści. Wiara, będąca niewątpliwie świetnym kryminałem retro, to jednak przede wszystkim opowieść o ludziach, który padli ofiarami nie mordercy, ale własnych słabości. Także o tych, którzy uwierzyli w niewłaściwe rzeczy.
niedziela, 23 kwietnia 2017
O nagrodach książkowych
Dziś z okazji Światowego Dnia Książki i Praw Autorskich wpis nagrodowy.

Po pierwsze, nagrodę Kryminalnej Piły dla najlepszej miejskiej powieści kryminalnej 2016 zdobyła Łaska Anny Kańtoch, według mnie jak najbardziej zasłużenie. Fotorelację z wręczenia nagrody można zobaczyć tutaj.

Z dobrych wiadomości, 14 czerwca, nakładem Wydawnictwa Czarne, ukaże się kolejna (wg mnie jeszcze bardziej udana) powieść kryminalna tej autorki, zatytułowana Wiara. Tu zapowiedź. O samej książce więcej napiszę w okolicach premiery. Jeśli ktoś jeszcze nie czytał Łaski, to doskonała okazja, żeby nadrobić zaległość, tym bardziej że e-booka można teraz nabyć w promocyjnej cenie (jeszcze przez 4 dni).

Po drugie, ogłoszono nominacje do Nagrody Literackiej imienia Jerzego Żuławskiego za 2016 rok. Jak łatwo zauważyć, Puste niebo Radosława Raka oraz Czterdzieści i cztery Krzysztofa Piskorskiego miały ogromną przewagę nad resztą stawki. Obu powieści nie udało mi się skończyć, przy czym Piskorskiego skończyć mam szczery zamiar. Z moich nominacji przeszła tylko jedna, ale za to ta najważniejsza - Olga i osty Agnieszki Hałas, którą nieustannie polecam waszej uwadze. Bo naprawdę warto.

A co wy byście polecili przy czytelniczym święcie?
wtorek, 14 czerwca 2016
Domenic Jordan na Bookrage!:)
Każda pora jest dobra, żeby promować Domenica Jordana, bohatera kryminalnych historii z nutą magii, stworzonych przez Annę Kańtoch. Bo Domenic boski jest:)) Tym razem macie unikalną okazję, by nawiązać z nim znajomość. W najnowszej edycji Bookrage, płacąc minimum 20 zł za aktualny pakiet, można nabyć łączoną edycję polecanych przeze mnie wcześniej utworów - minipowieści Majstersztyk i długiego (wg mnie najlepszego z 3 nowych) opowiadania Anatomia cudu. Nie zwlekajcie, oferta jest ważna tylko przez dwa tygodnie:D
Poza tym w pakiecie (już za symboliczną złotówkę) m.in. wczesna powieść Wojciecha Chmielarza wraz z opowiadaniem z tego samego uniwersum.
P.S. Z powodu wyjazdu urlopowego wpis na ten tydzień będzie  być może w niedzielę, a może nie będzie go wcale.
wtorek, 23 lutego 2016
Jutro premiera Łaski - kryminału Anny Kańtoch:)
Powieść ukaże się w serii Ze strachem Wydawnictwa Czarnego. A przedpremierowo zachęcam do obejrzenia filmiku, w którym Anna Kańtoch odpowiada na kilka pytań dotyczących książki:

Co autorka miała na myśli?

Tutaj natomiast można zapoznać z początkowym fragmentem Łaski.

A tak pisałam o powieści po ogłoszeniu daty premiery.

AKTUALIZACJA z dnia 24 lutego 2016 r.:

Anna Kańtoch ogłosiła na swoim blogu konkurs, w którym można wygrać 2 egzemplarze Łaski.

A Wojciech Chmielarz, jeszcze do dzisiaj jedyny polski autor publikujący w serii Ze strachem i zeszłoroczny laureat Nagrody Wielkiego Kalibru, tak wypowiedział się o powieści na swoim profilu na Facebooku:

Ja już czytałem. Późny PRL, zabójstwa dzieci, tajemnica z przeszłości i pogruchotana psychicznie bohaterka. Czytałem tę książkę i myślałem o Theorinie. Państwo wiecie, jak cenię tego autora. No cóż - "Łaska" to chyba rzecz najbliżej Theorina w polskiej literaturze kryminalnej. Podobnie nastrojowa, świetnie napisana, intrygująca. Bardzo się cieszę, że w końcu w serii "Ze Strachem" pojawił się kolejny polski autor (autorka). I jeszcze bardziej, że to Ania Kańtoch z tak dobrą powieścią.

P.S. Z powodów metrykalnych nie mogę dobrze pamiętać PRLu. Akcja "Łaski" dzieje się w momencie, kiedy miałem ledwo roczek. Ale mam we wspomnieniach obrazy tych wszystkich "Bajek", "Kolorowych", sklepów spożywczych, oranżadek w proszku - odnajduje je w "Łasce".

Jeśli kupicie i przeczytacie, koniecznie podzielcie się wrażeniami. Mam nadzieję, że będzie wam się podobała tak samo jak mnie (i Wojciechowi Chmielarzowi:)
wtorek, 01 grudnia 2015
Łaska z datą premiery

Rok 1955. W lesie odnaleziona zostaje sześcioletnia Marysia, która zaginęła tydzień wcześniej. Na odzieży i ciele ma plamy zaschniętej krwi. Jak dziewczynce udało się przetrwać? Czy ktoś jej pomógł? Co się wydarzyło? Marysia nic nie pamięta. Jej ciotka mówi, że czasem zapomnieć to łaska.

Rok 1985. Maria jest już dorosła, ale tajemnica sprzed lat nadal kładzie się cieniem na jej życiu. Kobieta pracuje jako nauczycielka w miejscowej podstawówce. Pewnego dnia jej nastoletni uczeń zamiast kartkówki oddaje jej rysunek przestawiający czworo dzieci i Kartoflanego Człowieka. Prosi ją o pomoc. Tego samego dnia zostaje znaleziony w miejskim parku powieszony na gałęzi.

Pojawiają się kolejne ofiary. Milicja rozpoczyna wyścig z czasem, aby schwytać niebezpiecznego mordercę. Tymczasem Maria prowadzi własne śledztwo. Ma przeczucie, że rozwiązanie zagadki kryje się głęboko w jej pamięci…

Być może przypominacie sobie, że w zeszłym roku kilkakrotnie wspominałam o czytanym we fragmentach znakomitym kryminale i obiecałam napisać coś więcej, gdy powieść doczeka się oficjalnej zapowiedzi. To stało się dzisiaj, a powyżej przytoczyłam notkę wydawniczą Łaski - kryminału Anny Kańtoch, który ukaże się w prestiżowej serii Ze Strachem wydawnictwa Czarne 24 lutego 2016 roku. Jak widać z przytoczonego opisu, powieść osadzona jest w schyłkowym PRLu, ale ważną rolę odgrywają w fabule wątki z odległej przeszłości. Wielowątkowa intryga, zarazem dynamiczna i nastrojowa, sprawia, że można się błyskawicznie zaangażować w losy przekonująco opisanych bohaterów. A podejrzani wyrastają jak grzyby po deszczu. Klimat mrocznej tajemnicy i umiejętnie budowane od pierwszych stron napięcie należą - obok psychologii postaci - do największych zalet Łaski.

Mam nadzieję, że nie potrzebujecie dodatkowej zachęty, ale gdyby jednak, to ilustrację okładkową można zobaczyć tutaj. Ja już czytałam, a i tak nie mogę się doczekać:)

sobota, 28 listopada 2015
Anatomia cudu - kolejne opowiadanie o Domeniku Jordanie
Długie i znakomite. Najlepsze z trzech nowych, przynajmniej moim zdaniem. Można je przeczytać w grudniowym numerze Nowej Fantastyki, do kupienia także na czytniki. Nieustannie zachęcam do zapoznania się z tym cyklem opowiadań Anny Kańtoch, który przypadnie do gustu każdemu miłośnikowi klasycznych, posępnych kryminałów. Równie dobrze można zacząć przygodę od tego tekstu, jest naprawdę świetny, choć pod pewnymi względami niereprezentatywny dla cyklu, bo akcja nie rozgrywa się w Okcytanii, ale w egzotycznej scenerii.

Dziś napisałam tylko recenzję Miniera, bo od poprzedniej notki nie zdołałam skończyć nic nowego, ale może jutro zbiorę się wreszcie na nadrobienie zaległości w opisywaniu obejrzanych seriali - jest kilka tytułów, które chciałabym polecić.

Czytam teraz Inną duszę Łukasza Orbitowskiego. Książki tego autora zawsze wykańczają mnie psychicznie i ta nie jest wyjątkiem. To podobno jego pierwsza powieść całkowicie wolna od fantastyki. Ciekawe, czy będzie tak dobrze, jak się spodziewam. Od lat (mniej więcej od czasów Świętego Wrocławia) wątki fantastyczne w mojej ocenie były dla tego autora i jego opowieści wyłącznie balastem.
poniedziałek, 24 sierpnia 2015
Powieść z Domenikiem Jordanem na Bookrage
W zasadzie tu powinien być wpis o Jedwabniku, ale już nie zdążę. Za dużo rzeczy do zrobienia przed jutrzejszym wylotem na tygodniowy urlop:) W zamian za to z radością najwierniejszej fanki informuję, że w ramach aktualnego pakietu Bookrage, płacąc powyżej 20 złotych, nabędziecie najnowszą powieść Anny Kańtoch z moim ulubionym bohaterem w roli głównej, zatytułowaną Majstersztyk. Oferta jest ważna jeszcze przez tydzień. Osobiście polecam:)
Na marginesie, w minioną sobotę Anna Kańtoch zdobyła kolejną nagrodę imienia Janusza A. Zajdla za linkowane tu jakiś czas temu opowiadanie Sztuka porozumienia. Nagrodę za powieść otrzymał Michał Cholewa, autor Forty. Serdeczne gratulacje dla obojga:)

środa, 01 lipca 2015
Sztuka porozumienia - do poczytania:)
Opowiadanie Sztuka porozumienia, jak wspominałam - nominowane do tegorocznej Nagrody imienia Janusza A. Zajdla - autorka tekstu, Anna Kańtoch, umieściła na swoim blogu. Zachęcam do czytania i dzielenia się wrażeniami, w tym zwłaszcza interpretacjami.
poniedziałek, 23 marca 2015
Domenic Jordan powróci(ł)
Pamiętacie jeszcze bohatera dwóch zbiorów opowiadań Anny Kańtoch - Diabła na wieży (O ciekawości innych demonach, drugi tekst od góry) i Zabawek diabła (Lekcja psychoanalizy doktora Jordana, drugi tekst od dołu)? Dla fanów to pytanie retoryczne:) I dla nich mam znakomitą wiadomość, którą Anna Kańtoch niedawno potwierdziła oficjalnie na swoim blogu - będzie kolejne opowiadanie z jego udziałem, do czego, nie chwaląc się (no dobra, chwaląc się bezwstydnie), wydatnie przyczyniła się Pierwsza Fangirl Domenika Jordana w Galaktyce, znaczy się - ja. Co prawda wiele lat musiałam czekać na owoce wygranego zakładu, ale słowo stało się ciałem i nowe opowiadanie o okcytańskim specjaliście od mrocznych tajemnic ludzkiej duszy ujrzy światło dzienne już niebawem, w zbiorze tekstów autorki z ostatnich lat, który wydać ma Uroboros. Jeśli ktoś jeszcze nie nawiązał znajomości z cynicznym absolwentem medycyny zafascynowanym demonologią, a jest miłośnikiem klasycznych zagadek kryminalnych z elementem nadprzyrodzonym, to serdecznie polecam oba dostępne obecnie zbiory opowiadań. Nie zrażajcie się okładkami, na których Domenic wygląda w najlepszym razie jak niedysponowane zombie. I co wydanie jest gorzej. Naprawdę warto.
P.S. Nowe opowiadanie oczywiście już przeczytałam, HA! Nawet dwa razy.
P.S. 2 Tak, jestem dziecinna, i cieszę się jak dziecko, które dostało dawno obiecywany cukierek. Pozwijcie mnie.*
*Pamiętając, że jestem prawnikiem:)
| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zakładki:
Krytyczne ostrze siekiery:P
Moje manie na małym ekranie
Porąbana literatura
Porąbane dysputy
Przyjaciele i znajomi Siekiery (znaczy - też porąbani:)
To stay sharp
Varia (Ścinki)
Tagi
statystyka