Wpisy z tagiem: podsumowanie roku

piątek, 30 grudnia 2016
Bilans czytelniczy 2016

Przeczytanych: 67. Cóż mogę powiedzieć - za to przeczytałam dużo grubych książek. No i miałam przeokrutny zapieprz w pracy. Permanentny drenaż. Wynik tak wysoki osobiście uważam w zaistniałej sytuacji za cud.

Zagranicznych: 52.

Polskich: 15. Udział procentowy chyba podobny jak w zeszłym roku.

 A. NAJLEPSZA PRZECZYTANA KSIĄŻKA

 1) Richard Flannagan Ścieżki Północy - najmocniejsze wrażenia, jakich dostarczyła mi fikcja literacka w tym roku. O tym, dlaczego warto pochylić się nad tą niezwykłą, wymagającą emocjonalnie opowieścią, pisałam tutaj.

Pięć z tegorocznych pozycji oceniłam na 5,0 w Biblionetkowej skali. Zgadza się, w tym roku nie wystawiłam ani jednej 6. Jeśli chodzi o średnią jakość lektur, była chyba nieco niższa niż w 2015, ale również mniej było gniotów, a więcej książek po prostu dobrych. Tylko dziesięciokrotnie wystawiłam 4.5, a  3,5 lub 4.0 - 49 razy (raz więcej niż w roku ubiegłym, mimo że ilość lektur była mniejsza, więc chyba jednak przeciętna jakość wzrosła, a nie zmalała).

2) Markus Zusak Złodziejka książek - to jedna z tegorocznych 5,0., ta powieść to było dla mnie odkrycie na wielu poziomach, ale przede wszystkim zaskoczyła mnie skala własnego emocjonalnego zaangażowania. Dosłownie płakałam, co nie zdarzyło mi się przy potencjalnie o wiele bardziej poruszającej historii Flannagana. A myślałam, że to bajeczka dla starszych nastolatków.

3) Elizabeth Strout Olive Kitteridge - z wybraniem laureata trzeciego miejsca nie miałam tym razem problemu. Dlaczego, obszernie wyjaśniałam na blogu.  Po piętach deptała Strout Robin Hoob z Przeznaczeniem Błazna (w ogóle druga trylogia z Bastardem była wspaniałą przygodą, ale ostatni akord zasługiwał na szczególne wyróżnienie). Z wartych uwagi polskich pozycji wymienić chciałabym Polska odwraca oczy Justyny Kopińskiej, oraz Niemca. Wszystkie ucieczki Zygfryda Włodzimierza Nowaka.

 B. NAJGORSZA PRZECZYTANA KSIĄŻKA

W tym roku poza Dresdenami zamówiłam chyba tylko dwie książki do recenzji i wszystkie wybierałam sama. Ciemne strony etatu ciemnymi stronami, ale czytelnicza niezależność stanowi zdecydowany plus. W związku z tym nie było za bardzo z czego wybierać, bo jednak umiem już tak dobierać lektury, by za bardzo się nie sparzyć. Ale tradycyjnie coś się znalazło.

 1) Hjorth i Rosenfeldt Oblany test ratuje adekwatność kategorii i zbiera tegoroczny laur, ale nawet mi się nad nim za bardzo pastwić nie chce, bo już to zrobiłam w recenzji. Jedyne tegoroczne 2,5 i była to najniższa ocena.

2) Elena Ferrante Genialna przyjaciółka - tu było troszeczkę lepiej, a poza tym dałam jeszcze pewien kredyt zaufania. Nie został spłacony, co więcej, zostałam w wielkim zadziwieniu, jakim cudem tak nudna i wtórna historia mogła się tak dobrze sprzedać i zebrać tak pozytywne recenzje.

3) Jessica Knoll Najszczęśliwsza dziewczyna na świecie - pułapka marketingowa, w którą wpadłam na własne życzenie.

C. NAJWIĘKSZE POZYTYWNE ZASKOCZENIE

Andreas Pflüger Raz na zawsze - po książce o niewidomej policjantce spodziewałam się wszystkiego najgorszego. A okazała się przykładem najrzetelniejszego i najlepiej wykorzystanego researchu, na jaki natknęłam się w tym roku. I mimo słabszej końcówki jednym z najlepszych tegorocznych kryminałów.

D.NAJWIĘKSZE NEGATYWNE ZASKOCZENIE

W tej kategorii tegoroczny wybór nie był trudny: Neal Stephenson 7 EW. Wyobraźcie sobie Marsjanina w wersji postapokaliptycznej, z lepiej wyjaśnionymi (za to bardzo rozwlekle) kwestiami naukowo-technicznymi. Z przezroczystymi bohaterami, których los jest wam idealnie obojętny. Z rozwleczoną fabułą. Na 900 stron. I z przeskokiem naprzód o 5.000 lat oraz całkowitą wymianą bohaterów (ciekawej fabuły wciąż brak) po 70% tekstu. To będzie właśnie 7EW. Najgorsza literacko powieść jednego z moich ulubionych autorów. To bolało.

 E. ODKRYCIE ROKU

Sarah Hillary - świetny debiut, nieco słabszy drugi tom, co może zwiastować pewną wtórność w konstruowaniu intryg, ale W  obcej skórze czytało się naprawdę znakomicie.

 F. ULUBIONY NOWY BOHATER

Hans Hubermann ze  Złodziejki książek Markusa Zusaka - porządny mimo wszystko.

 G. KSIĄŻKA Z NAJBARDZIEJ SKOPANYM ZAKOŃCZENIEM

Andreas Pflüger Raz na zawsze -  efekciarskie i nielogiczne zakończenie sprawiło, że powieść poza tym znakomita straciła szanse na 5.0.

środa, 30 grudnia 2015
Bilans czytelniczy 2015

Przeczytanych: 78. Przez pierwszy kwartał leciałam na anty-rekord, bo pod koniec marca miałam na koncie 13 tytułów, ale jakoś się pozbierałam i mam na koncie tylko 1 pozycję mniej niż w zeszłym roku:) Uważam to za wielki i niespodziewany sukces, bo rok był naprawdę ciężki, z uwagi na zmianę miejsca pracy na o wiele bardziej obciążające.

Zagranicznych: 55.

Polskich: 23. O jedną więcej niż rok temu.

 A. NAJLEPSZA PRZECZYTANA KSIĄŻKA

 1) Christopher Priest Rozłąka - jedyna tegoroczna „szóstka” padła już w lipcu i do końca roku nie została przebita. O tym, dlaczego warto pochylić się nad tą niezwykłą, wymagającą układanką, pisałam tutaj.

Cztery z tegorocznych pozycji oceniłam na 5,0 w Biblionetkowej skali. Zgadza się, w tym roku nie wystawiłam ani jednego 5,5. Jeśli chodzi o średnią jakość lektur, była chyba nieco wyższa niż w 2014, ale również mniej było gniotów, a więcej książek po prostu dobrych. Aż dziewiętnastokrotnie wystawiłam 4.5, a  3,5 lub 4.0 - 48 razy.

2) Pierre Lemaitre Ofiara - to jedna z tegorocznych 5,0., zamknięcie trylogii z inspektorem Camillem Verhoevenem i potwierdzenie klasy autora. Zdecydowanie polecam cały cykl, jak i wszystkie jego książki.

3) Swietłana Aleksijewicz Cynkowi chłopcy - z wybraniem laureata trzeciego miejsca miałam - już tradycyjnie -  największy problem, tym bardziej, że ta książka jest tak okropna. Dosłownie się wzdragam na samo wspomnienie. Jest to zarazem jednak pozycja ważna i wspaniale napisana, której - mimo starań - nie sposób zapomnieć. Była naprawdę mocna (choć wąska) konkurencja, w postaci Pamięci wszystkich słów Roberta M. Wegnera, czyli najlepszej przeczytanej książki polskiej, oraz Oblężenia Pereza-Reverte. Z innych wartych uwagi polskich pozycji wymienić chciałabym Dysforię. Przypadki mieszczan polskich Marcina Kołodziejczyka, Ślepnąc od świateł Jakuba Żulczyka, Ku-Klux Klan. Tu mieszka miłość Katarzyny Surmiak-Domańskiej, Białystok: białą siłę, czarną pamięć Marcina Kąckiego oraz 13 pięter Filipa Springera.

 B. NAJGORSZA PRZECZYTANA KSIĄŻKA

W tym roku ponownie trochę mi wstyd, bo w dalszym ciągu nie dostaję paranormalnych romansów do recenzji (Alleluja!) i nawet nie ma porządnej, godnej poprzedniczek kandydatury. No dobra, jest jedna, w dwóch częściach:) Choć w odwrotnej do chronologii kolejności, a i tak dobrze się złożyło, że trafiła się w styczniu, bo inaczej bym musiała podium najgorszych obsadzić ocenionymi na 3.0., a i tak by zabrakło, bo w tym roku wystawiłam tylko dwie takie oceny (!). Chyba już wspominałam, że był to czytelniczo wyjątkowo dobry rok?:)

 1) Jarosław Sokół  Czasem honoru 2. W Generalnej Guberni ratuje adekwatność kategorii i zbiera tegoroczny laur, ale nawet mi się nad nim za bardzo pastwić nie chce, bo już to zrobiłam w recenzji.

2) Jarosław Sokół Czas honoru 1. Turyści Sikorskiego - tu było troszeczkę lepiej, a poza tym dałam jeszcze pewien kredyt zaufania. Nie został spłacony, por. wyżej.

3) Ałbena Grabowska-Grzyb Stulecie Winnych 3. Ci, którzy wierzyli - te dwie 3.0. to właśnie za drugi i trzeci tom sagi rodzinnej. Trzeci był moim zdaniem gorszy, cierpiał już na klasyczny, pełnoobjawowy syndrom Jeżycjady (z którą szczęśliwie udało mi się przeciąć toksyczną pępowinę po McDusi, inaczej pewnikiem Feblik zgarnąłby w tej kategorii pulę).

C. NAJWIĘKSZE POZYTYWNE ZASKOCZENIE

Robert M. Wegner Pamięć wszystkich słów - po poprzedniej powieści autora, sporo słabszej od opowiadań, bardzo bałam się o tę książkę. Ale okazała się najmocniejszą odsłoną całego cyklu i dostarczyła mi znakomitej rozrywki.

D.NAJWIĘKSZE NEGATYWNE ZASKOCZENIE

W tej kategorii tegoroczny wybór nie był trudny: Jo Nesbo Więcej krwi. O ile jeszcze Krew na śniegu jakoś się broniła, to tutaj papierowy bohater i wysilony happy end bolały bardzo.

 E. ODKRYCIE ROKU

Robin Hobb - lepiej późno niż wcale, świetne psychologiczne fantasy, polecam Trylogię Skrytobójcy, a jej kolejne cykle wezmę w ciemno.

 F. ULUBIONY NOWY BOHATER

Rogelio Tizon z  Oblężenia Pereza - Reverte - za takich bohaterów pokochałam tego autora.

 G. KSIĄŻKA Z NAJBARDZIEJ SKOPANYM ZAKOŃCZENIEM

Więcej krwi, Jo Nesbo no, przykro mi bardzo, w szczęśliwe zakończenia ten znakomity pisarz zupełnie nie potrafi.

H. POWROTY ROKU

Aż trzy, stąd uznałam za stosowne wprowadzić nową kategorię:)

  1. Domenic Jordan w jednej minipowieści i dwóch nowych opowiadaniach.
  2. Harry Dresden w piątym i szóstym tomie Akt Dresdena.
  3. Nina Pankowicz w mrocznej kontynuacji Tajemnicy Diabelskiego Kręgu, czyli Tajemnicy Nawiedzonego lasu.

Zachęcam do własnych typowań, już tradycyjnie.

P.S. Zakupów nie podsumuję, bo straciłam rachubę:)

sobota, 27 grudnia 2014
Bilans czytelniczy 2014

Przeczytanych: 79. Przez pierwszy kwartał leciałam na rekord, ale od 1 lipca jestem na etacie i sprawa się rypła:)

Zagranicznych: 57.

Polskich: 22. Nieco gorzej niż rok temu, ale wciąż całkiem nieźle.

 A. NAJLEPSZA PRZECZYTANA KSIĄŻKA

 1) Dennis Lehane Rzeka tajemnic - odkładany od lat crème de la crème dorobku jednego z ulubieńców cichcem zgarnął pulę. Jeśli ktoś jeszcze nie zna, to szczerze polecam, geniusz w stanie czystym.

Dwie z tegorocznych pozycji oceniłam na 5,5 w Biblionetkowej skali. Zgadza się, w tym roku ponownie nie wystawiłam szóstki. Jeśli chodzi o średnią jakość lektur, była chyba nieco niższa niż w 2013, ale również mniej było gniotów, a więcej książek po prostu dobrych. Tylko cztery razy wystawiłam 5.0, dziesięciokrotnie - 4,5, za to  3,5 lub 4.0 - 45 razy.

 2) Zygmunt Miłoszewski Gniew - to drugie tegoroczne 5,5, zamknięcie trylogii z prokuratorem Teodorem Szackim i potwierdzenie prymatu autora wśród polskich „kryminalistów”. Jest to zarazem najlepsza przeczytana w tym roku książka polska.

3) Wit Szostak Sto dni bez słońca - z wybraniem laureata trzeciego miejsca miałam tym razem największy problem, ale zwyciężył geniusz tej akademickiej satyry o poloniście, która trafiła mi przez oczy wprost do serca. Była naprawdę mocna (choć wąska) konkurencja, w postaci Tonącej dziewczyny Kiernan, Jej wszystkich żyć Atkinson i Niewidzialnej korony Cherezińskiej. Z innych wartych uwagi polskich pozycji wymienić chciałabym Beksińskich. Portret podwójny Magdaleny Grzebałkowskiej oraz Maestra Marcina Kąckiego.

 B. NAJGORSZA PRZECZYTANA KSIĄŻKA

W tym roku trochę mi wstyd, bo przestałam dostawać paranormalne romanse do recenzji i nawet nie ma porządnej, godnej poprzedniczek kandydatury, a zaledwie jeden tytuł oceniłam na 2,5, co było najniższą tegoroczną notą, oznaczającą książkę czytalną. Ale niech tam, coś się wygospodaruje.

 1) Ałbena Grabowska Stuleciem winnych 1. Tymi, którzy przeżyli zbiera tegoroczny laur, ale nawet mi się nad nią za bardzo pastwić nie chce, ot, telenowelowata saga rodzinna. Czytalo się wiele gorszego. Zdecydowanie. Książka oczywiście otrzymana do recenzji.

2) Clive Barker Imajica - zdecydowanie największa tegoroczna mordęga lekturowa, ale mimo wszystkich wad posiada też pewne niebagatelne zalety. Nie wystarczą one jednak, by warto się było z nią mocować, przynajmniej moim zdaniem. Autor nie umie się sam ocenzurować, popuszcza wodze fantazji, w tym niestety erotycznych, a redaktor najwyraźniej był na wakacjach or stg.

3) Jussi Adler - Olsen Zabójcy bażantów - po przyzwoitej, choć niepozbawionej wad Kobiecie w klatce - bardzo duży spadek poziomu. Autor nie umie pisać kryminału ze sprawcą ujawnionym od początku (to zresztą wyższa szkoła jazdy) - zdecydowanie na korepetycje do Nesbo, za trzeci tom serii podziękowałam.

C. NAJWIĘKSZE POZYTYWNE ZASKOCZENIA (tak, w tym roku będą dwa)

Kate Atkinson Jej wszystkie życia - spodziewałam się powieści dobrej, bo taki był jej kryminał o Brodym. Nie spodziewałam się natomiast aż takiego skoku jakościowego i balsamu dla duszy miłośników powieści obyczajowych z lekką nutką fantastyki. Mało co w tym roku wciągnęło mnie równie mocno, oferując tak szeroki wachlarz emocji przy lekturze. I ta misterna konstrukcja... Koniecznie!

Gene Wolfe Pokój  - po Cieniu kata, który ledwo umęczyłam, spodziewałam się wszystkiego najgorszego. Tymczasem powieść Wolfe’a to jedno z najciekawszych literackich wyzwań tego roku, zachwyca wielowarstwowością. Naprawdę warto.

 D.NAJWIĘKSZE NEGATYWNE ZASKOCZENIE

W tej kategorii tegoroczny wybór nie był trudny: Jeff Noon TV Ciał0. Tu poczytacie o przyczynach.

 E. ODKRYCIE ROKU

Caitlín Rebekah Kiernan - po Tonącej dziewczynie każdą kolejną jej powieść czy opowiadanie biorę w ciemno.

 F. ULUBIONY NOWY BOHATER.

Dwóch - Lesław Srebroń, doktor polonistyki, bohater powieści Sto dni bez słońca, oraz Mściwój, książę Pomorza, z cyklu piastowskiego Elżbiety Cherezińskiej. Obaj są wartymi poznania indywidualnościami, których nie sposób zapomnieć:)

 G. KSIĄŻKA Z NAJBARDZIEJ SKOPANYM ZAKOŃCZENIEM:

 Człowiek z Wyspy Lewis Petera Maya, no, przykro mi bardzo, ale efekciarstwo i całkowity brak logiki to recepta na porażkę.

Zachęcam do własnych typowań, już tradycyjnie.

P.S. Kupiłam w tym roku 20 e-booków i 2 pakiety Bookrage, a także 6 książek papierowych (wliczam tylko te dla siebie).  Nie sprzedałam żadnej, bo mi się nie chciało.

poniedziałek, 30 grudnia 2013
Bilans czytelniczy 2013

Przeczytanych: 83. Jest to rekord w historii tego bloga. Oczywiście, w czytaniu nie chodzi o ilość, ale wspominam o tym z kronikarskiego obowiązku. W tym siedem pozycji powtórkowych. Też najwięcej od lat.

Zagranicznych: 58.

Polskich: 25. Najlepszy wynik od czterech lat. Duży w tym udział Kindle'a, na którego w promocyjnych cenach kupowałam interesujące mnie pozycje polskich autorów, zwłaszcza reportaże.

 A. NAJLEPSZA PRZECZYTANA KSIĄŻKA

 1)Jeffrey Ford Portret pani Charbuque/Asystentka pisarza fantasy - naprawdę, Ford jest przede wszystkim pisarzem, a dopiero później fantastą. Ma znakomity warsztat. Serdecznie polecam wam to zbiorcze wydanie powieści i zbioru opowiadań, bo taki poziom nie trafia się często. Szczegóły tutaj.

W tym roku heroicznie oparłam się pokusie przyznania dwóch równorzędnych pierwszych miejsc, choć były podstawy. Dwie z przeczytanych pozycji oceniłam na 5,5 w Biblionetkowej skali. Zgadza się, w tym roku nie wystawiłam szóstki. Zabrakło literackich olśnień na miarę Readme, Drooda czy Shoguna. Niemniej, był to także rok, w którym trafiło mi się wyjątkowo mało gniotów. Poniżej 7/10 (a od tego punktu nie szkoda mi poświęconego czasu) oceniłam zaledwie 14 z 83 tegorocznych lektur.

 


2) Scott Lynch Niecni Dżentelmeni 3. Republika złodziei - to drugie tegoroczne 5,5, a zarazem lektura, która sprawiła mi najwięcej czytelniczej frajdy. Tą powieścią, wydaną po prawie 6 latach przerwy, autor wrócił z dalekiej podróży, a zarazem pokazał, że oprócz rozrywki na najwyższym poziomie (co samo w sobie jest aż nadto wystarczające) potrafi zaoferować czytelnikom coś więcej, subtelniej pobawić się literacką materią. Więcej tutaj.

 

3) Elżbieta Cherezińska Trzy młode pieśni - jest to zarazem najlepsza przeczytana w tym roku książka polska. Z wybraniem laureata trzeciego miejsca miałam tym razem  największy problem. Jak wspomniałam wyżej, był to dobry rok, w którym aż 11 książek oceniłam na 5.0 lub więcej, a 15 na 4,5, co też świadczy o ich bardzo wysokim poziomie. Zwyciężył jednak sentyment do Północnej Drogi jako całości i fakt, że czwarty tom to znakomite zamknięcie tego cyklu. Z innych wartych uwagi polskich pozycji wymienić chciałabym biografię i kryminał: Pamiątkowe rupiecie Joanny Szczęsnej i Anny Bikont, poświęcone Wisławie Szymborskiej, i Ziarno prawdy Zygmunta Miłoszewskiego.

 

B. NAJGORSZA PRZECZYTANA KSIĄŻKA

W tym roku zwyciężczyni zostawiła konkurencję daleko w tyle, choć, szczerze powiedziawszy, zeszłorocznemu tryumfatorowi, Marcinowi Hybelowi, nie jest godna wiązać rzemyka u sandałów.

 


1) Leigh Fallon Cieniem żywiołu wywalczyła jedyne tegoroczne 1/10, zaś jej cykl o Naznaczonych to dowód, że strony internetowe dla początkujących pisarzy bywają siedliskiem ZŁA. Uzasadnienie tutaj.

2) Marta Zaborowska Uśpieniem debiutowała w Czarnej Serii i miała nieszczęście przyciągnąć moją uwagę. Wrażenia z lektury najgorszego tegorocznego kryminału i najgorszej polskiej książki zarazem opisałam w tekście Święty Antoni was nie obroni, czyli Meksyk w podwarszawskim psychiatryku z przyległościami.

3) Małgorzata Musierowicz McDusia - Profesor Dmuchawiec na szczęście nie dożył tej masakry. Pisarkom powinno się odbierać kultowych bohaterów, kiedy dewocieją na starość. Za to, co zrobiła z Idą, pani MM ma u mnie minusa, jak stąd do wieczności. Jeśli jeszcze nie czytaliście, oszczędźcie sobie tej żenady.

 C. NAJWIĘKSZE POZYTYWNE ZASKOCZENIE

Krzysztof Piskorski Cienioryt - spodziewałam się powieści dobrej, bo do takich autor mnie przyzwyczaił. Nie spodziewałam się natomiast aż takiego skoku jakościowego i balsamu dla duszy miłośników powieści spod znaku płaszcza i szpady.

 D.NAJWIĘKSZE NEGATYWNE ZASKOCZENIE

W tej kategorii tegoroczny wybór nie był trudny, co, zważywszy, że ukazał się też m.in. nowy wiedźmin, któremu sporo mogłabym zarzucić, stwierdzam z tym większym bólem w sercu: Neil Gaiman Ocean na końcu drogi. Tu poczytacie o przyczynach.

 E. ODKRYCIE ROKU

Jeffrey Eugenides - jego Intryga małżeńska to znakomita powieść bibliofilsko-obyczajowa, która spodobała mi się tak bardzo, że natychmiast zaopatrzyłam się we wcześniejsze pozycje jego autorstwa. Są w planach na przyszły rok.

Zygmunt Miłoszewski - tak, Polak może napisać kryminał na najwyższym językowym poziomie, z dobrą intrygą, ciekawym bohaterem, w dodatku pokazując śledztwo z perspektywy prokuratora. Bezcenny jeszcze w kolejce.

 F. ULUBIONY NOWY BOHATER.

Dwójka: Teodor Szacki z cyklu Miłoszewskiego - za autentyczność, bo naprawdę wiele rzeczy mnie w nim irytuje, a jednocześnie nie jestem w stanie go go znielubić; Miriam Black z cyklu Wendiga Drozdy - dziewczyna, w której o lepsze walczą światło i mrok, a ona potrafi zachować indywidualność pomiędzy.

 G. KSIĄŻKA Z NAJBARDZIEJ SKOPANYM ZAKOŃCZENIEM:

 No, niestety, Bielszy odcień śmierci Miniera. Lawina mnie dobiła, poważnie zaniżając ocenę całości.

Zachęcam do własnych typowań, już tradycyjnie.

P.S. Kupiłam w tym roku 3 książki papierowe oraz około 40 elektronicznych, sprzedałam 18, bijąc tym samym rekordy skuteczności na Allegro i rzutem na taśmę refinansując połowę zakupów.

poniedziałek, 31 grudnia 2012
Bilans czytelniczy 2012

Przeczytanych: 63.

 Zagranicznych: 49.

 Polskich: 14. (tyle co rok temu)

 A. NAJLEPSZA PRZECZYTANA KSIĄŻKA

 1) Równorzędnie: Neal Stephehson Reamde i

 1) James Clavell Shogun

 Wiem, że to trochę oszustwo, ale to jedyne 2 książki, które w tym roku oceniłam na 6.0 na Biblionetce i choć są bardzo różne, nie umiem powiedzieć, która podobała mi się bardziej. Świadczy to jednak o tym, że rok 2012 był lepszy od poprzednika, bo w zeszłym roku ani jednej szóstki nie było. Potwierdza to zresztą moje subiektywne odczucie, że w tym roku przeczytałam więcej książek co najmniej dobrych, a mniej całkowitych gniotów. Minimum na 7/10 (a od tego punktu nie szkoda mi poświęconego czasu) oceniłam aż 40 z 63 tegorocznych lektur.

 

2) Dan Simmons Drood - chodzę i rozpowiadam, że lepszy od Reamde, ale na Biblionetce oceniałam bezpośrednio po lekturze i dałam 5,5, więc niech będzie srebrny medal. Jak widać, w tym roku cegły triumfują.

 

3) Anna Kańtoch Czarne - jest to zarazem najlepsza przeczytana w tym roku książka polska. W odróżnieniu od roku zeszłego, zmieściła się na pudle, choć z wybraniem laureata trzeciego miejsca miałam w tym roku pewien problem. Jak wspomniałam wyżej, był to dobry rok, w którym aż 13 książek oceniłam na 5.0 lub więcej, a sporo dalszych na 4,5, co też świadczy o ich bardzo wysokim poziomie. Z innych wartych uwagi polskich pozycji wymienić chciałabym  dwa zbiory reportaży: W rajskiej dolinie wśród zielska Jacka Hugo-Badera i Zabójcę z miasta moreli Witolda Szabłowskiego.

 

 B. NAJGORSZA PRZECZYTANA KSIĄŻKA

 

W tym roku o pierwsze miejsce dwie pozycje toczyły zacięty bój. Ponieważ jednak

 

1) Marcin Hybel Awanturą na moście zdobył pierwsze 0, jakie wystawiłam w swojej „karierze”, to wygrał. Uzasadnienie tutaj.

2) Anthony Huso z Magią krwi musiał zadowolić się zatem drugim miejscem, mimo że naprawdę jest czempionem grafomanii,  co zaowocowało jednym z lepszych moich tegorocznych tekstów.

3)  Robert Foryś Sztejer 2 - żadnego paranormala? Byłam zaskoczona, ale Biblionetka nie kłamie. Sztejer dostał 2.0 jako jedyny w tym roku i tym samym łapie się „na pudło”. Pewnie dlatego, że nie kopnął mnie zaszczyt recenzowania czwartego tomu Upadłych:)

 C. NAJWIĘKSZE POZYTYWNE ZASKOCZENIE

 

Kelly Creagh Nevermore. Kruk - spodziewałam się emo paranormala, a dostałam całkiem ciekawy pomysł na grę z Poem + sensowną psychologicznie młodzieżówkę. Niestety, będzie kolejny tom.

 D.NAJWIĘKSZE NEGATYWNE ZASKOCZENIE

 

Mam aż 3 tytuły, ale niech wygra najlepszy: Robert M. Wegner Niebo ze stali - mocny spadek poziomu. Był jeszcze nowy Akunin i PLO4, choć to w sumie nie było wielkie zaskoczenie.

 E. ODKRYCIE ROKU

 Joe Abercrombie - zdecydowanie polecam trylogię Pierwsze Prawo i Bohaterów - o takie fantasy walczyliśmy.

 F. ULUBIONY NOWY BOHATER.

 

Dwójka: Sand dan Glokta z Pierwszego Prawa za cynizm i poczucie humoru oraz Aibileen ze Służących Stockett za autentyczność i wyrazistość (przy okazji powieść gorąco polecam).

 G. KSIĄŻKA Z NAJBARDZIEJ SKOPANYM ZAKOŃCZENIEM:

 Może jest to lekka przesada, ale wybieram PLO 4 Jarosława Grzędowicza - sam finisz nie był taki zły, ale bitwa... to miało być epickie starcie o Midgaard? Seriously?


Zachęcam do własnych typowań.

P.S. Kupiłam w tym roku 12 książek dla siebie (w tym 4 po angielsku) i 3 e-booki, sprzedałam 7, a może więcej, ale tyle mam komentarzy od kupujących (wyższe nieco dochody i mniejsza ilość wolnego czasu zmniejszyły mój entuzjazm do zabawy w Allegro, choć nazbierało się tyle półkowników, że może teraz zorganizuję jakąś większą wyprzedaż). Nie przeczytałam ani jednej książki po francusku, co kolejny rok z rzędu zapisać muszę po stronie porażek.

 

sobota, 31 grudnia 2011
Bilans czytelniczy 2011

Przeczytanych: 80.

Zagranicznych: 66.

Polskich: 14. (o 7 mniej niż w roku ubiegłym)

A. Najlepsza przeczytana książka.

1) Równorzędnie: Neal Stephehson Cryptonomicon i

1) Hubert Selby Requiem dla snu

Wiem, że to trochę oszustwo, ale to jedyne 2 książki, które w tym roku oceniłam na 5,5 na Biblionetce i choć są bardzo różne, nie umiem powiedzieć, która podobała mi się bardziej.

2) Bernard Cornwell Trylogia arturiańska (czyli Zimowy monarcha, Nieprzyjaciel Boga i Excalibur).

3). John Irving Regulamin tłoczni win

Najlepsza książka polska nie zmieściła się w tym roku na pudle, a była nią Biała gorączka Jacka Hugo-Badera. W ogóle chyba zgredzieję, bo tylko 6 z 80 książek oceniłam na 5 lub powyżej.

B. NAJGORSZA PRZECZYTANA KSIĄŻKA

1) Stepan Chapman   Trojka - książka - dla mnie - bez sensu. Uzasadnienie - w recenzji na WP.

2) Susana Vallejo Wrota światów + Czarna śmierć na blogu znana jako Literacki Pinokio 2011 aka Powrót Drewnianego Mnicha.

3) Lauren Kate Namiętność - po ubiegłorocznym tryumfie 2 tomu Upadłych w tej kategorii, trzeci poradził sobie nieco gorzej, ale niewiele:).

C. NAJWIĘKSZE POZYTYWNE ZASKOCZENIE

Kerstin Gier Trylogia czasu tom I i II (Czerwień Rubinu+ Błękit szafiru) - a jednak nie wszystko, co dla młodzieży, musi być Zmierzchopodobne.

Maja Lidia Kossakowska Grillbar Galaktyka - pierwsza od dawna udana pozycja autorki.

D.NAJWIĘKSZE NEGATYWNE ZASKOCZENIE

Jeffery Deaver Hak - pierwszy Deaver, który był tak nudny, że poszłam spać na scenie strzelaniny.

E. ODKRYCIE ROKU

Bernard Cornwell, zdecydowanie. Przymierzam się do zgłębienia pozostałych utworów tego autora.

F. ULUBIONY NOWY BOHATER.

Dwójka: Alexia Tarabotii z cyklu Gail Carriger Protektorat parasola - za charakterek:) A także Gunnar Barbarotti z powieści Hakkana Nessera - za zakłady z Bogiem i zaprzeczanie na każdym kroku gatunkowym stereotypom:)

G. KSIĄŻKA Z NAJBARDZIEJ SKOPANYM ZAKOŃCZENIEM:

Cassandra Clare Miasto upadłych aniołów (uwierzcie, nie chcecie znać szczegółów).

Z innych nazwisk wartych uwagi Kate Griffin za cykl o Matthew Swifcie, niezmiennie Jo Nesbo (tym roku 2 pierwsze tomy HH i Łowcy głów), Terry Pratchett (W północ się odzieję), Ian R. Macleod (Pieśń czasu.Podróże). Bardzo żałuję, że tak niewiele udaje mi się czytać książek własnych. Znaczy, nierecenzyjnych było w sumie 38, ale większość albo kupionych w tym roku (13), albo pożyczonych z biblioteki czy od znajomych. Kolejka z lat poprzednich jak tkwiła, tak tkwi. A, jeszcze: sprzedałam w tym roku 30 książek, więc nie tylko sfinansowałam wszystkie swoje zakupy, ale jeszcze trochę nad kreską jestem.

A wy? Co z tegorocznych lektur polecacie?

czwartek, 30 grudnia 2010
Bilans czytelniczy 2010

Przeczytanych: 70.

Zagranicznych: 49.

Polskich: 21.

A. Najlepsza przeczytana książka.

1) James Clavell Tai-pan.

2) Mariusz Szczygieł Zrób sobie raj (najlepsza przeczytana książka polska).

3). Jo Nesbo Wybawiciel

Tuż za pudłem Związek żydowskich policjantów Chabona i Ja jestem Halderd Cherezińskiej. Coraz wyraźniejsza dominacja tytułów zagranicznych. Mało w tegorocznym zestawieniu tytułów wyjątkowo dobrych, sporo za to naprawdę solidnych.

B. NAJGORSZA PRZECZYTANA KSIĄŻKA

1) Lauren Kate  Udręka (choć chowa się przy  tryumfatorze tej kategorii sprzed dwóch lat, czyli Plagach tej ziemi, to ma do niego bliżej niż tryumfatorka zeszłoroczna, czyli Malinowska z Tańcem nad przepaścią. Ale - drugie miejsce na liście bestsellerów NYT.

2) Maja Lidia Kossakowska Zbieracz burz 1 Grafomania w najgorszym wydaniu, bo bez żenady odcinająca kupony od wcześniejszego -  całkiem dobrego - pomysłu.

3) Aleksandra Ruda Odnaleźć swą drogę - nawet nie można napisać, że tak głupie, ze aż śmieszne, bo po prostu głupie, a na domiar złego nudne.

C. NAJWIĘKSZE POZYTYWNE ZASKOCZENIE

M John Harrison Światło - po Viriconium myślałam, że nasz związek nie ma przyszłości, a tu proszę. Może bez szału, ale przeczytać zdecydowanie było warto.

D.NAJWIĘKSZE NEGATYWNE ZASKOCZENIE

Arthur Conan Doyle Pies Baskerville'ów - być może to moja wina, bo za późno zaczęłam literackiego Holmesa.

E. ODKRYCIE ROKU

W tym roku bez wątpliwości - Jo Nesbo, nawet mimo słabszego Pancernego serca, tryumfuje.

F. ULUBIONY NOWY BOHATER.

Harry Hole - niby chodzący schemat, ale, paradoksalnie, daje się lubić:)

G. KSIĄŻKA Z NAJBARDZIEJ SKOPANYM ZAKOŃCZENIEM:

Jo Nesbo, Pancerne serce (wulkan w Kongo i ekwilibrystyka szczękowa).

Tradycyjnie już, zapraszam do konkurencyjnych typowań. W tym roku wpis dzień wcześniej niż zwykle, bo i tak nie zdążę do jutra skończyć Requiem dla snu.
piątek, 01 stycznia 2010
Bilans czytelniczy 2009

Przeczytanych: 61.

Zagranicznych: 33.

Polskich: 28.

A. Najlepsza przeczytana książka.

1) Neal Stephenson Peanatema.

2) Anna Brzezińska Letni deszcz. Sztylet.(najlepsza przeczytana książka polska).

3). Catherynne M. Valente Opowieści sieroty 1. W ogrodzie nocy.

B. NAJGORSZA PRZECZYTANA KSIĄŻKA

1) Elena Malinowska Taniec nad przepaścią (choć chowa się przy ubiegłorocznym tryumfatorze tej kategorii, czyli Plagach tej ziemi, to wciąż grafomania pierwszej wody - choć trąci to nieco oksymoronem:).

2) Maja Lidia Kossakowska Upiór Południa 1. Czerń. Grafomania tym zabawniejsza, że próbująca się sprzedać jako ambitna.

3) Tu były niejakie kłopociki, ale jednak John M. Harrison Viriconium zafundował mi jedne z gorszych tegorocznych udręk czytelniczych i nie obchodzi mnie, czy bierze się to z mojego ograniczenia umysłowego - to FAKT.

C. NAJWIĘKSZE POZYTYWNE ZASKOCZENIE

Jeff VanderMeer Podziemia Veniss

D.NAJWIĘKSZE NEGATYWNE ZASKOCZENIE

Jeffery Deaver The roadside crosses

E. ODKRYCIE ROKU

Właściwie powinnam ponownie wymienić Valente, ale ona już swoje wyróżnienie ma, zatem Matthew Woodring Stover.

F. ULUBIONY NOWY BOHATER.

Hari Michaelson/Caine z Bohaterowie umierają (prosty jak drzewce dzidy, ale i tak fajny:)

G. KSIĄŻKA Z NAJBARDZIEJ SKOPANYM ZAKOŃCZENIEM:

W tej kategorii konkurencja była w tym roku bardzo ostra (dlatego w ogóle ją wprowadzam).

1) Krzysztof Piskorski Zadra 2

2) Łukasz Orbitowski Święty Wrocław

3) Marek Krajewski Głowa Minotaura

Konkurencyjne typy mile widziane:D

środa, 31 grudnia 2008
Bilans czytelniczy 2008

Zgodnie z nową, świecką tradycją policzyłam wszystkie książki, po których przeczytaniu pozostał jakikolwiek ślad. Mniej ci ich, aniżeli w roku ubiegłym, bo zaledwie marne 59 tytułów. Mogłabym szukać wymówek: że kilka z nich miało większą objętość, że zdawałam kpa, że nie zdałam kpc, że oczy mnie bolą. Chyba oglądam za dużo seriali. Tzn. na pewno oglądam za dużo seriali;> Poza tym kilka książek na pewno mi umknęło w moim roztrzepaniu i wiecznym odkładaniu notek na później, az zbierze się więcej materiału. Aby zatem się zrehabilitować, rozbuduję nieco to podsumowanie.

Najlepsza przeczytana książka:

1. Peter Watts Ślepowidzenie

2. Dan Simmons Terror

3. Łukasz Orbitowski & Jarosław Urbaniuk Pies i klecha. Przeciwko wszystkim. => NAJLEPSZA KSIĄŻKA POLSKLA

Najgorsza przeczytana książka:

1. Michał Krzywicki Plagi tej ziemi

DŁUGO, DŁUUUUGO, DŁUUUUUUUUUUUUUUGO NIC...

2. Naomi Novik Temeraire 3. Wojna prochowa.

3. Antologia FS Epidemie i zarazy

Największe pozytywne zaskoczenie:

Małgorzata Musierowicz Sprężyna

Największe negatywne zakoczenie:

Jeff Lindsay Dexter in the dark

Największe "odkrycie" roku:

Chuck Palahniuk

Ulubiony nowy bohater:

1. Felix "Fix" Castor z powieści Mój własny diabeł Careya

2. Locke Lamora z cyklu Scotta Lyncha Niecni dżentelmeni

3. komandor Francis Maria Croizer z powieści Terror Dana Simmonsa (byłby wyżej, gdyby mu się nie zachciało idiotycznej ewolucji:p)

4. Alice Meynell z powieści Dom Burz MacLeoda

| < Czerwiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
Zakładki:
Krytyczne ostrze siekiery:P
Moje manie na małym ekranie
Porąbana literatura
Porąbane dysputy
Przyjaciele i znajomi Siekiery (znaczy - też porąbani:)
To stay sharp
Varia (Ścinki)
Tagi
statystyka