Wpisy z tagiem: filmowe podsumowanie roku

niedziela, 01 stycznia 2017
Bilans filmowy 2016
W minionym roku obejrzałam 23  nowe filmy, w tym 2 polskie, czyli Joannę i Ostatnią rodzinę. Poniżej lista tytułów z ocenami i krótkimi komentarzami. Gdybym miała przyznać pierwsze miejsce, musiałyby się nim podzielić Trumbo i Spotlight, ale inne podkreślone tytuły niewiele im ustępują. Najgorszymi tegorocznymi seansami były Zakładnik z Wall Street i Ave, Cezar!. Rozczarowania roku to Ave, Cezar!, Nienawistna ósemka oraz Łotr 1. Największym pozytywnym zaskoczeniem była Bridget Jones 3. Poniżej tradycyjna już lista tytułów z ocenami i krótkimi uzasadnieniami.

Joanna - 7/10 - nominowany do Oscara dokument o Chustce i jej rodzinie, po którym nie wiem, czego dokładnie się spodziewałam, ale nie do końca tego, co dostałam.

Spotlight - 8/10 - b. inteligentnie, z wyczuciem zrobiony film na b. grząski temat. Zdecydowanie polecam.

Marsjanin - 7/10 - poprawna ekranizacja, ale nominacja do Oscara to nieporozumienie.

Nienawistna ósemka - 6/10 (i z perspektywy czasu chyba zweryfikowałabym ocenę w dół) - spore rozczarowanie mimo genialnych momentów. Najsłabszy film Tarantino od lat. Soundtrack tradycyjnie miażdży, w tym wykonanie Botany Bay szczególnie mnie ujęło.

Deadpool - 7/10  taka sympatyczna głupotka, czysto rozrywkowo się sprawdza.

Ave, Cezar! - 3/10, przy czym jedno oczko za scenę z marynarzami. Lubię Cohenów, znam specyfikę ich filmów, ale ten to jedno wielkie WTF o niczym. Poczułam się oszukana.

Gdzie jest Dory? - 7/10 - niby dla dzieci, a jednak zdecydowanie także dla dorosłych, porusza problematykę bliską rodzicom niepełnosprawnych. Bardzo zabawny, a zarazem autentycznie wzruszający. Serdecznie polecam, podobnie jak poprzedzającą seans animację Pisklak.

Zwierzogród - 7/10 - o dzielnym króliczku, który chciał zostać policjantem; niegłupie, przyjemnie się ogląda, a leniwiec w Wydziale Komunikacji rządzi:)  

Zakładnik z Wall Street - 3/10 - trzymajcie się z daleka.

Złota dama - 8/10 - warto.

LEGO Przygoda - 7/10 - nie spodziewałam się, że to będzie takie fajne. Nie mogę się doczekać klockowego Batmana:)

Dama w vanie - 7/10 - Maggie Smith robi ten film.

Londyński bulwar - 7/10 - całkiem fajny noir, zaskakuje do końca.

Iluzja 2 - 6/10 - ciut słabszy od pierwszej części, ale nadal miło popatrzeć.

Trumbo - 8/10 - serdecznie polecam waszej uwadze, a dlaczego, już pisałam.

Boska Florence - 7/10 - genialny Hugh Grant!

Bridget Jones 3
- 8/10 - bardzo udany powrót, a Derek Shepard zdecydowanie się odnalazł:))

Ostatnia rodzina - 8/10 - znakomite wykorzystanie potencjału niezwykłej biografii Beksińskich, koncert aktorstwa.

Nowy początek - 7,5/10 - bo choć to prawdziwa maestria w ekranizowaniu tekstu literackie, to nie wszystkie zmiany były potrzebne, ciut za dużo łopatologii w tłumaczeniu przesłania.

Łotr 1 - 6/10 - ocenę uzasadniłam całkiem niedawno.

W okresie świątecznym obejrzałam dwa filmy, które wymuszają na widzu myślenie i samodzielną interpretację - animację Anomalisa o tragizmie wyobcowania i sf Lobster o tym, że przesada w żadną stronę nie jest dobra. Oba oceniam jako interesujące, choć ten drugi daje więcej pola do interpretacyjnego popisu. W obu przypadkach ocena to 7/10.

A jakie były wasze odkrycia i rozczarowania filmowe 2016? Nie muszą to być tegoroczne premiery. Ja np. muszę jeszcze nadrobić m.in. Mustanga, z którym cały czas się mijam.
środa, 06 stycznia 2016
Filmowe podsumowanie roku 2015

W minionym roku obejrzałam 30  nowych filmów, w tym 4 polskie, z których tylko jeden okazał się rozczarowaniem, ale za to wielkoformatowym. Poniżej lista tytułów z ocenami i krótkimi komentarzami. Gdybym miała przyznać pierwsze miejsce, musiałyby się nim podzielić Dzikie historie i SW: Przebudzenie mocy, ale inne podkreślone tytuły niewiele im ustępują. Najgorszymi tegorocznymi seansami były Pingwiny z Madagaskaru i Tajemnice lasu. Rozczarowania roku to Birdman oraz Body/Ciało.

 

Nightcrawler 8/10 - bardzo trafna diagnoza natury współczesnych mediów, m.in.;

 

Sędzia 7/10 - świetne aktorstwo, dosyć schematyczna fabuła;

 

Ratując pana Banksa 7/10 - ciekawie, ale trochę zabrakło odwagi, twórcy woleli bezpieczny schemat;

 

Gra tajemnic 7/10 - ważny temat, ciekawa historia jednostki, nieco niepotrzebnie rozpuszczona w innych wątkach, ale może to wina ekranizowanej książki

 

Whiplash 8/10 - mimo schematyzmu i ewidentnych przegięć (vide zderzenie z autobusem) ten film ma w sobie prawdziwą magię;

 

Birdman 7/10 - to ocena wystawiona bezpośrednio po seansie, dzisiaj byłaby niższa pewnie nawet o dwa oczka, bo uważam ten film, przeraźliwie schematyczny i tandetny, nudny, niezaskakujący kompletnie niczym, za rozczarowanie roku (choć doceniam genialne aktorstwo, zwłaszcza Nortona);

 

Teoria wszystkiego 8/10 - sama miałam sobie za złe, że ten film tak mnie poruszył, mimo że świetnie zdawałam sobie sprawę z jego podkolorowania, ale czasem tak już po prostu bywa;

 

Hobbit: Bitwa Pięciu Armii 6/10 - mimo absurdalnej bitwy nie było tak nudno, jak się spodziewałam;

 

Pingwiny z Madagaskaru 4/10 - dzisiaj dałabym 2/10, wspominam jako tragedię, dwa śmieszne teksty na cały film;

 

Tajemnice lasu 4/10 - seans męczarni, początek nawet ciekawy, ale potem smęty, których nie ratuje Meryl Streep;

 

7 psychopatów 7/10 - zakręcony b. w moją stronę, Harrelson i Walken nie biorą jeńców, choć w środku jest zbędna pustynna dłużyzna;

 

Mama 5/10 - zdecydowanie za dużo nic niewnoszących sekwencji w stosunku do mało odkrywczej treści. Szkoda życia;

 

Za jakie grzechy, dobry Boże? 7/10 - dosyć schematyczny, ale sympatyczny:) Przyjemne zaskoczenie.

 

Jeziorak 6/10 - gdyby nieco mniej było polskiego The Killing, byłoby tylko lepiej. Choć dłużyzny prawie się udało skopiować. Pavetta Buzek na gościnnych występach miażdży.

 

Fotograf 7/10 - byłam w szoku, jak dobry jest to film. Na pewno lepszy pod względem intrygi i napięcia od Jezioraka. Jedyna wada to naciągane zakończenie.

 

Dzikie historie 8.5/10 - śmieszno-straszny miks etiud o ludziach doprowadzonych do ostateczności w najlepszym stylu Dnia świra. Polecam!

 

Kingsman. Tajne służby 8/10 - genialny pastisz kina szpiegowskiego. Świetni Firth i Jackson.

 

Dumni i wściekli 8/10 - piękny i mądry film na faktach, o burzeniu stereotypów; seans obowiązkowy.

 

Mroczny zakątek 7/10 - ekranizacja na pewno lepsza od Zaginionej dziewczyny.

 

Ex Machina 7/10 - zaskakująco niegłupi film o sztucznej inteligencji.

 

Ziarno prawdy 8/10 - zaskakująco udana ekranizacja, największy pozytywny szok to Więckiewicz jako Szacki.

 

Spectre 8/10 - komiksowo, nieprawdopodobnie, ale humor, Q i 200% Bonda w Bondzie. Piękne plenery, świetne zdjęcia, bardziej wyluzowany Craig. Kapitalna zabawa.

 

W głowie się nie mieści 7/10 - fajnie pomyślany, ale jednak zdecydowanie dla dzieci. Smutek najlepsza:)

 

Body/Ciało 5/10 - z trzech filmów Szumowskiej, które widziałam, zdecydowanie najgorszy. Nudny i wydumany. Ostrzega się.

 

SW: Przebudzenie Mocy 8.5/10 - misja teoretyycznie niemożliwa, zakończona sukcesem, czyli bardzo udany, mimo pewnych zastrzeżeń co do fabuły, powrót Mocy:)

 

Steve Jobs 6/10 - trochę za dużo telenoweli i zaprzepaszczonego potencjału.

 

Sicario 7.5/10 - oczekiwałam o wiele więcej, wolno się rozkręcał, plus za realizm.

 

Co robimy w ukryciu? 7/10 - wampiry na łonie współczesnego społeczeństwa, zabawny:)

 

Juno 8/10 - lepiej późno niż wcale, wyjątkowo lekki i uroczy, a zarazem niegłupi film, czyli prawdziwa rzadkość.

 

A wy widzieliście w 2015 coś ciekawego? Czekam na polecanki:)

sobota, 03 stycznia 2015
Filmowe podsumowanie roku 2014
Czyli kolejne nikomu niepotrzebne zestawienie:)

W 2014 obejrzałam tylko 24 nowe filmy, w tym 3 w kinie. Poniżej lista z ocenami.

Dawca pamięci 5/10

Grand Budapest Hotel 8/10

Zaginiona dziewczyna 7/10

Interstellar 5/10

Bogowie 8/10

Odruch serca 7/10

Czarownica 6/10

Pod Mocnym Aniołem 6/10

Kraina lodu 6/10

Przekleństwa niewinności 7/10

RoboCop 6/10

Duże złe wilki 8/10

Zło 7/10

Stażyści 6/10

Hobbit: Pustkowie Smauga 6/10

Czas na miłość  8/10

Her  7/10

American Hustle  7/10

Sierpień w hrabstwie Osage 8/10

Kobieta w klatce  7/10

Wilk z Wall Street  6/10

Prisoners 8/10

Elizjum 3/10
 
Rush 8/10

Jak widać, zabrakło w tym roku jednego zdecydowanego faworyta w kategorii najlepszych. Gdy spoglądam na filmowy rok 2014 z perspektywy, pamiętam wszystkie ósemki, z których trudno by mi było wybrać pierwszą trójkę, bo każdy z tych tytułów ma sporo zalet, ale także pewne wady. Najciekawsze są jednak według mnie Duże złe wilki - jeżeli przegapiliście, to polecam.  Najgorszym zeszłorocznym seansem było niewątpliwie Elizjum. Największym rozczarowaniem bezapelacyjnie Interstellar. Natomiast najbardziej pozytywny film roku to zdecydowanie Czas na miłość. Przegapiłam coś wartego uwagi?
poniedziałek, 06 stycznia 2014
Filmowe podsumowanie roku 2013
W minionym roku obejrzałam 35 nowych filmów, w tym, o dziwo, 6 polskich, z których 3 łapią się do ścisłej jakościowej czołówki (Chce się żyć, Miłość  i W imię...). Żałuję obejrzenia jedynie pięciu filmów, z czego aż dwa trafiły się pod koniec roku. Wniosek z tego taki, że rozważniej dobieram projekcje. Poniżej lista tytułów z ocenami, ewentualnie krótkimi komentarzami/odesłaniami do dłuższych refleksji. Podium wytłuściłam. Złoto dla Django, srebro dla Wenus w futrze, brąz, po dłuższych deliberacjach, dla Polowania.

Dopóki piłka w grze 6/10

Hobbit 1 7/10

Argo 5/10 - O matko, jaki ten film był NUDNY!

Django 10/10 - cudo, kto nie widział, niech żałuje, a kto mówi, że jest nudny, niech zamilknie:)

Poradnik pozytywnego myślenia 6/10 - końcówka totalnie spartolona, na pociechę najlepsza kreacja Roberta D. od lat

Kurczak ze śliwkami 5/10 - zdecydowanie nie było to drugie Perspepolis, nie polecam

Krupier - 7/10

Lot - 8/10 - warto, mimo słabszej końcówki

Turyści - 5/10 - jedno z większych rozczarowań roku; po trailerze obiecywałam sobie czarny humor na najwyższym poziomie, a dostałam nudę z domieszką pseudofilozoficznego bełkotu

Pokłosie - 7/10 - gdyby nie przegięta w kosmos sekwencja finałowa, byłby naprawdę dobry film (aż nie mogę uwierzyć, że napisałam to o filmie Pasikowskiego!)

Asterix i Obelix - w służbie jej JKM - 8/10 - humor bazuje głównie na języku, a raczej dwóch - francuskim i angielskim; warto, najlepsza część od czasów Kleopatry

Polowanie - 8/10 - polecam, pisałam o nim osobno.

Drogówka - 7/10 - przykro mi, ale raczej zawód niż zachwyt; nic nowego Smarzowski tym filmem mi nie pokazał

Hansel i Gretel - łowcy czarownic 5/10 - zaskakująco dobry zły film;

Panaceum - 8/10 - wyrafinowana konstrukcja, warto.

Iron man - 7/10

Kwartet - 8/10 - ciepły, pozytywny film

Iron man 2 - 8/10 - zaraz przyjdzie Chemik i powie, że dwójka była gorsza od jedynki:)

Manhunter -7/10

Iron man 3 - 6/10

Iluzja - 7/10 - gdyby nie ta puenta...

Dzień kobiet - 7/10 - nie do końca przekonujący

Miłość. Film Sławomira Fabickiego - 8/10 - warto

Polowanie na łowcę - 6/10 - z takiej historii wycisnąć tak mało napięcia, to też swego rodzaju sztuka

W imię... - 8/10 - film stoi głównie niesamowitą kreacją Chyry, ale scenariusz też ma dobry;

Koneser - 7/10 - ładny nastrój, szkoda, że taki przewidywalny finał

Chce się żyć - 8/10 - niesamowite zaskoczenie, wspaniała rola Dawida Ogrodnika, naprawdę polecam, o czym zresztą pisałam.

Iceman - 7/10 - może nie wolny od psychologicznych uproszczeń, ale całkiem niezły; no i z polskim akcentem:)

Wenus w futrze - 9/10 - dlaczego polecam?

Ralph Demolka - 7/10 - naprawdę urokliwa animacja o grach

Red - 3/10 - skusiłam się na obsadę...

Intrygant - 7/10 - nieco za długi, ale narracja bardzo mi się podobała

Auta - 6/10 - za długi, za duża już jestem:P

Miasto kości - 3/10 - skusiłam się na Rhys-Meyersa w roli Valentine’a...

Shrek. Musical - 8/0 - zdecydowanie polecam, Farquuad kradnie cały show:)

Coś wartego uwagi przeoczyłam? Rush już za mną, jako pierwszy w nowym roku, Prisoners czekają w kolejce.

niedziela, 06 stycznia 2013
Filmowe podsumowanie roku
Bo książkowe jakoś nie wzbudziło większej dyskusji i nikt własnych odkryć nie polecił, nad czym boleję:)
W 2012 obejrzałam - poza powtórkami - 33 filmy. Poniżej lista tytułów z ocenami i - czasem - krótkim komentarzem:

Wtorek po świętach - 7/10 - film aż kipi od napięcia i ciekawie pokazuje relacje międzyludzkie, warto zobaczyć. Moim zdaniem lepszy niż Rozstanie.

Dziewczyna z tatuażem - 8/10 - Fincher nie zawiódł, jeden z rzadkich przypadków, gdy film jest lepszy od książkowego pierwowzoru.

Rzeź - 8/10 - aktorski koncert na cztery role.

Trzej muszkieterowie 3D - 6/10 - o wiele lepiej, niż się spodziewałam.

Contagion - epidemia strachu 4/10 - o wiele gorzej, niż się spodziewałam.

Kod nieśmiertelności - 7/10

Musimy porozmawiać o Kevinie - 6/10 - dobrze zrobiony film z bzdurną tezą, wziętą z książki.

Zaplątani 8/10

Kocha, lubi, szanuje -
7/10

Misja niemożliwa 4 - 7/10

Mroczne cienie
- 8/10 - powrót Burtona do formy

Rozstanie - 6/10 - jak dla mnie deszcz nagród to jakieś nieporozumienie.

Nietykalni - 7/10 - przereklamowany i jednostronny.

2 dni w Nowym Jorku - 7/10 - w Paryżu było lepiej.

American Pie. Zjazd absolwentów - 6/10

Magnolia
- 5/10 - nieporozumienie roku.

Służące - 8/10

Mroczny Rycerz Powstaje - 7/10 - rozczarowanie roku.

Tamara i mężczyźni - 6/10

Prometeusz - 5/10

Sztuka latania - 8/10

Madagaskar 3 - 7/10

Skyfall - 8/10

Zmiana w grze - 8/10

Zakochani w Rzymie - 5/10

Looper - 7/10

Dwoje do poprawki - 7/10

Atlas chmur - 8/10

Miłość - 8/10 - tu to rozumiem nagrody.

Frankenweenie - 6/10

Faceci od kuchni - 7/10

Moonrise kingdom - 8/10

Jak widać, rok filmowy był całkiem niezły.

poniedziałek, 02 stycznia 2012
Bilans filmowy 2011
A, bo czemu by nie?
W tym roku, poza powtórkami, obejrzałam 21 nowych filmów. Poniżej lista z ocenami:

Medium (Hereafter) 5/10

Zanim odejdą wody (Due date) 6/10

Człowiek, który gapił się na kozy 7/10

Piraci z Karaibów  4 - 8/10

Harry Potter i Insygnia Śmierci II 8/10

Do szpiku kości (Winter's bone) 6/10

Wszystko w porządku (The kids are all right) 6/10

Para na życie (Away we go) 8/10

Turysta 3/10

127 godzin 8/10

Jak zostać królem (King's speech) 10/10

Wyspa tajemnic (Shutter  island) 8/10

Dorian Gray 5/10

Miasto złodziei (Town) 7/10

Robin Hood 6/10

Król lew 3 8/10

Baby są jakieś inne 8/10

Conviction 6/10

Idy marcowe 6/10

Drive 3/10

Kung fu panda 2 7/10

Król lew 3D 9/10 (powtórka, ale w 3D:P)

Jak łatwo wywnioskować z powyższego zestawienia, najlepszym filmem roku zostało u mnie obejrzane na początku roku Jak zostać królem, ale polecam też Away we go (rany, Najbardziej Idiotyczne Tłumaczenie Tytułu 2011), bo jest to historia niebanalna.

6 filmów z powyższej listy obejrzałam w kinie, z czego najbardziej żałuję kasy wydanej na Turystę, ale tu sama jestem sobie winna, ja i moja niemądra, nastoletnia, albo wręcz podstawówkowa obsesja na punkcie J. Deppa:/ Film dobry do śmiechu i widoczki ładne, ale litości.

Nieporozumieniem Roku zostaje bezapelacyjnie Drive. Dlaczego - pisałam całkiem niedawno.

Obecność tylko jednego polskiego filmu na liście jest nieprzypadkowa. Dosyć mam filmów o wojnie, biedzie, chorobach i lustracji  (wiem, durne uogólnienie, ale co poradzę, że co się zainteresuję jakimś polskim tytułem, to, całkiem niespodziewanie, ląduje w jednej z tych szufladek?). A durnych komedii romantycznych made in Polska nie oglądam z zasady.

Czy przegapiłam coś wartego uwagi pośród tegorocznych premier?

| < Grudzień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
Zakładki:
Krytyczne ostrze siekiery:P
Moje manie na małym ekranie
Porąbana literatura
Porąbane dysputy
Przyjaciele i znajomi Siekiery (znaczy - też porąbani:)
To stay sharp
Varia (Ścinki)
Tagi
statystyka