Wpisy z tagiem: powieść psychologiczna

czwartek, 23 stycznia 2014
Niepokojący pan przedszkolanka
Grudzień to taki czas na rynku wydawniczym, gdy w zasadzie już się rok zamyka i niczego poza absolutnymi hitami nie wypuszcza. Oznacza to brak napływu pozycji do recenzji. Niekiedy okres ten ulega przedłużeniu na sporą część stycznia. To dobra pora na nadrobienie zaległości (w takim październiku, dla odmiany, premier jest wręcz wysyp). Udało mi się tego dokonać wczoraj. Jestem "na czysto" z pozycjami do recenzji z obu miejsc, dla których piszę. To również dobry okres na nadrobienie czytelniczych zaległości prywatnych, czyli przyjrzenie się autorom od dawna polecanym.
W moim przypadku na pierwszy ogień poszedł tym razem Johan Theorin. Ponieważ jednak jego zachwalany cykl, czyli Kwartet olandzki, nie ma wersji elektronicznej (pytanie do wydawcy: dlaczego?), a z nowymi w papier się już nie pcham, stanęło na zakupionym dość dawno (w bardzo korzystnej promocji w Ebookach Allegro) Świętym psycholu.
Powieść rozpoczyna się, gdy główny bohater, Jan, udaje się na rozmowę w sprawie pracy. Stanowisko opiekuna przedszkolnego odpowiada posiadanym przez niego kompetencjom i doświadczeniu zawodowemu, na potencjalnym pracodawcy młody mężczyzna wywiera dobre wrażenie. Czytelnik jednak niemal od pierwszych zdań jest Janem poważnie zaniepokojony. Nie dopuściłby tego faceta do swoich dzieci. Autor bowiem bardzo zręcznie sugeruje - wyłącznie między wierszami - że z motywacją jego protagonisty do podjęcia zatrudnienia coś jest wyjątkowo nie w porządku. Wyjaśnienia tej mrocznej tajemnicy należy szukać w przeszłości, w którą zabierają nas pojawiające się od czasu do czasu przerywniki z jednego z poprzednich miejsc pracy Jana. Informacje są jednak bardzo starannie dozowane. Dokładnie tak, by niepokój czytelnika i jego antypatia wobec bohatera (który pracę dostał) rosły, w miarę jak dzieci w nowym przedszkolu coraz bardziej się do opiekuna przywiązują.
Samo przedszkole też jest, mówiąc łagodnie, nietypowe. Mieści się przy szpitalu psychiatrycznym Świętej Patrycji, w którym przebywają - między innymi - uznani za niepoczytalnych, niebezpieczni przestępcy. Jest elementem swoistego eksperymentu terapeutycznego - pracownicy szpitala próbują ustalić, jak regularne spotkania z dziećmi wpływają na stan zdrowia ich pacjentów, a także na psychikę samych dzieci.
Co uderza w powieści Theorina przede wszystkim, to jego niezwykła umiejętność kreowania nastroju, budowania napięcia, takiego precyzyjnego odsłaniania elementów intrygi, które stale podtrzymuje zainteresowanie odbiorcy, jednocześnie zwodząc go na kompletne manowce. Umożliwia to zręcznemu autorowi wielokrotne uzyskiwanie efektu autentycznego zaskoczenia, a jednocześnie gwarantuje, że zaintrygowany, czy raczej poważnie zaniepokojony o los dzieci czytelnik, który głównemu bohaterowi nie tylko nie ufa, ale wręcz podejrzewa go o najgorsze psychiczne aberracje, lektury nie porzuci.
Jedyne, co mi się w Świętym Psycholu nie do końca podobało, to końcowa wolta, kompletnie nieprzystająca stylistycznie (bo logicznie w tekście umocowana jak najbardziej) do całej reszty, jakby żywcem wyrwana z kolejnego sztampowego, amerykańskiego page turnera. Pojmuję, że znaleźć się tam musiała. Ale nieco obniża moją ocenę tej - poza tym tak pozytywnie nietypowej i bez wątpienia godnej polecenia - pozycji.
| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Zakładki:
Krytyczne ostrze siekiery:P
Moje manie na małym ekranie
Porąbana literatura
Porąbane dysputy
Przyjaciele i znajomi Siekiery (znaczy - też porąbani:)
To stay sharp
Varia (Ścinki)
Tagi
statystyka