Wpisy z tagiem: fahrenheit

sobota, 05 grudnia 2015
Paskudnie precyzyjna konstrukcja
 W trzech powieściach kryminalnych z komisarzem Servazem, które przyniosły mu popularność, międzynarodowe uznanie czytelników i sporo nagród, Bernard Minier miewał spore problemy z wiarygodną i spójną konstrukcją, a przede wszystkim domykaniem fabuły. Choć z każdym kolejnym tomem radził sobie coraz lepiej, nawet do zdecydowanie najbardziej udanego, czyli Nie gaś światła, można było mieć pod tym względem spore zastrzeżenia. Autor był za to świetny w kreowaniu nastroju (do czego często zgrabnie wykorzystywał okoliczności przyrody: a to niedostępne góry, a to jezioro), stopniowym rozwijaniu akcji i opisywaniu psychiki postaci. Umiał przykuć czytelnika do swojej opowieści i sprawić, by w trakcie lektury przymykał on oko na drobniejsze logiczne niedoróbki.
Najnowsza propozycja Francuza, Paskudna historia, choć posiada wyraźny i istotny wątek kryminalny (zagadkę zabójstwa szesnastoletniej Naomi i równoczesnego tajemniczego zniknięcia jej matki), rozgrywa się na fikcyjnej amerykańskiej wyspie Glass Island i jest piekielnie wciągająco napisana, bardzo różni się od jego dotychczasowego dorobku.
Pozostałą część recenzji można przeczytać tutaj:)
sobota, 07 listopada 2015
Dysk, jak na porządny świat przystało, ma wszystko
Ja mam wprawdzie straszliwe zaległości w opisywaniu lektur (nowy Nesbo, nowy Kącki, kolejny Nesser), ale dzisiaj ich nie nadrobię za bardzo. Nadrobiłam deficyt snu i wybieram się na nowego Bonda. Jest natomiast szansa, że niedługo wyjdę na prostą, bo zafundowałam sobie długi weekend:) Tymczasem zapraszam do zapoznania się z moją recenzją Folkloru Świata Dysku.

Muszę przyznać, że początkowo byłam sceptyczna co do wartości poznawczej, jaką mogłaby mieć dla mnie lektura „Folkloru Świata Dysku”. Wszak wyłapałam w trakcie lektury powieści Pratchetta większość nawiązań do ziemskiej kultury, w sporej części celowo oczywistych, jak np. trawestacja „Makbeta” w „Trzech wiedźmach” czy „Upiora w operze” w „Maskaradzie”. Dlatego omijałam do tej pory anglojęzyczną wersję książki napisanej przez Pratchetta we współpracy ze specjalistką od folkloru Jacqueline Simpson i wydanej w 2008 roku. Jako że od września, kiedy to przeczytałam absolutnie ostatnią — z oczywistych i smutnych powodów — Dyskową powieść, byłam w cichej żałobie pod hasłem „nigdy więcej nowego Pratchetta”, na wieść o polskim wydaniu „Folkloru…” radykalnie zmieniłam dotychczasowe nastawienie do tej pozycji.
Resztę tekstu można przeczytać tutaj.
poniedziałek, 19 października 2015
Szeptanka o końcu Poświatowa
Czyli moja przedpremierowa (premiera jutro) recenzja najnowszej powieści Wita Szostaka, jednej z ciekawszych i bardziej wymagających tegorocznych lektur.

Nowa powieść Wita Szostaka, kolejna pozycja w ambitnej serii wydawnictwa Powergraph Kontrapunkty, to rzecz zupełnie różna od – przynajmniej w pierwszym, powierzchownym odbiorze – łatwej i przyjemnej akademickiej satyry, jaką było „Sto dni bez słońca”. Tym razem dostajemy kameralny dramat rodzinny w pięciu aktach, niemalże statyczny na płaszczyźnie dosłownie rozumianej akcji, za to wręcz kipiący od emocji. Dramat, w którym czytelnik od pierwszych zdań musi się zmierzyć z wyzwaniem nietypowej narracji. Naszym przewodnikiem w trudnym zadaniu ułożenia w całość powikłanych relacji między bohaterami jest bowiem Błażej, któremu opowieść przychodzi z trudnością. Nie dziwota, skoro snuje ją tylko na własny użytek, w zaciszu swojego umysłu, a na głos nie wypowiedział słowa od dwudziestu lat. Błażej zamknął się w sobie po powrocie z wakacji, które wraz z bratem bliźniakiem, Mateuszem, spędzili w Toskanii po pierwszym roku studiów, gdy obaj mieli po dwadzieścia lat. Dlaczego? Jest to jedno, prawdopodobnie najważniejsze, z licznych pytań, na które odpowiedź może dać uważnemu czytelnikowi lektura „Wróżenia z wnętrzności”.
Resztę tekstu można przeczytać tutaj.

Powieść, przynajmniej moim zdaniem, nie jest fantastyką, choć posiada scenograficzne elementy realizmu magicznego.
niedziela, 28 czerwca 2015
Mamy nominację!
My, czyli Fahrenheit:) Chyba najlepszy możliwy prezent na tegoroczną osiemnastkę najstarszego polskiego e-zinu poświęconego fantastyce. Opublikowany na naszych łamach w lipcu zeszłego roku tekst Doroty Dziedzic-Chojnackiej, zatytułowany Teleturniej, głosami fanów fantastyki został nominowany do najważniejszej środowiskowej nagrody w Polsce, czyli Nagrody Fandomu Polskiego imienia Janusza A. Zajdla. Nominację w kategorii powieść za Nomen omen zdobyła również wieloletnia współpracowniczka Fahrenheita - Marta  Kisiel - Małecka, która swego czasu debiutowała na naszych łamach opowiadaniem Rozmowa dyskwalifikacyjna.
 Dla mnie ogłoszenie tegorocznych nominacji w kategorii opowiadań to święto podwójne, bo nominowany został również redagowany przeze mnie tekst Sztuka porozumienia Anny Kańtoch z antologii Światy równoległe - znakomite połączenie czarnego kryminału, science fiction i fantasy. Niedługo zapewne wszystkie nominowane opowiadania i fragmenty powieści zostaną - zgodnie z nową, dobrą świecką tradycją - udostępnione w sieci, także w formatach czytnikowych.
P.S. Mam trzy zaległe lektury do opisania, ale w ten weekend postanowiłam nadrabiać zaległości recenzenckie gdzie indziej, notka merytoryczna po raz kolejny będzie musiała poczekać.
czwartek, 18 czerwca 2015
May po raz trzeci
Jezioro tajemnic przeczytałam jeszcze w kwietniu, ale dopiero w ostatni weekend znalazłam czas na spisanie swoich wrażeń, co jest dosyć symptomatyczne i zarazem w ostatnich miesiącach stanowi normę. A teraz tekst jest już na łamach Fahrenheita. Zainteresowanych zapraszam do lektury. Dosyć paradoksalnie, to moim zdaniem najlepszy tom cyklu, silny sumą pewnych słabości, a brakiem innych, choć nadal niepozbawiony wad. Szczegóły w recenzji.
czwartek, 23 kwietnia 2015
Zapraszam na meekhańskie pogranicze
Z okazji dzisiejszego święta prapremierowa recenzja drugiej powieści Roberta M. Wegnera, zatytułowanej Pamięć wszystkich słów. Tekst napisałam dla Fahrenheita. To już czwarta wizyta w Meekhanie. Wszystkich miłośników szczegółowo opisanych światów i epickich opowieści serdecznie zachęcam do zapoznania się z całą serią, na którą składają się dwa tomy opowiadań Północ-Południe i wschód - Zachód (pod linkiem moje recenzje obu tomów), a także wcześniejsza powieść - Niebo ze stali.
Obecna odsłona, to - po nieco słabszym powieściowym debiucie - zdecydowania najmocniejszy punkt cyklu, zaś Robert M. Wegner to moim zdaniem jeden z najważniejszych polskich autorów fantasy.
Spróbujcie, polecam zwłaszcza opowiadania z Południa i Wschodu. Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich to doskonała okazja do wyjścia ze swojej czytelniczej strefy komfortu.
Stąd można pobrać jedno opowiadanie ze Wschodu, nie najlepsze, przynajmniej moim zdaniem, ale naprawdę dobre i reprezentatywne dla stylu autora. Tekst dostępny w formatach mobi, epub i PDF. Tu znajdziecie opowiadanie z Północy, jak wyżej:)
Miłego świętowania. Kupiliście coś? Ja e-booka Ad infinitum Michała Protasiuka, w promocji z okazji nominowania powieści do Nagrody Literackiej imienia Jerzego Żuławskiego.
sobota, 04 kwietnia 2015
Cena utrzymania fasady
Kolonia Tany French to jedna z trzech najlepszych i z całą pewnością najbardziej poruszających książek, jakie przeczytałam w tym roku. Wrażenia z tej lektury spróbowałam opisać na łamach Fahrenheita. Fascynacja podobna, jak przy pierwszym spotkaniu z prozą Dennisa Lehane'a, bo i metoda pisarska pokrewna. W każdym razie, naprawdę warto. Tematyka może i średnio świąteczna, za to bardzo życiowa. Przy tej okazji po raz kolejny wypada mi podziękować niezawodnej Jane Doe, która już na etapie Bez śladu zwróciła moją uwagę na tę autorkę. Z pewnością będę teraz systematycznie czytać jej poprzednie powieści. Takie odkrycia zawsze niesamowicie mnie radują, bo nie trafiają się często.

niedziela, 16 listopada 2014
Lemaitre inny, być może nawet lepszy
Rekomendowałam nie tak dawno Alex i z ciekawością sięgnęłam po Do zobaczenia w zaświatach, zaintrygowana, jak Lemaitre poradzi sobie w nieco innej konwencji niż kryminalno-sensacyjna. Lektura okazała się przyjemnością, a bardziej szczegółowo o moich wrażeniach poczytacie tutaj.
W tym miejscu chciałam jedynie zamieścić refleksję, która jakoś nie wpasowała mi się w linkowany tekst, czego żałuję. W powieści pojawia się w pewnym momencie urzędnik dość niskiego szczebla, niejaki Merlin, który przez całe zawodowe życie wiernie służył państwu, rzetelnie wykonując swoje obowiązki, a jednak nie otrzymał za to nie tylko godnej, ale wręcz żadnej gratyfikacji. Postaci tej przypada ważna rola w jednym z wątków, od jej decyzji zależy być albo nie być kluczowego bohatera. W tym niby to niepozornym, pobocznym elemencie Lemaitre ilustruje swoją tezę dotyczącą kondycji francuskiego państwa równie zgrabnie, a może nawet dobitniej, niż w bardziej widowiskowych, a służących podobnym celom elementach utworu. Puenta historii Merlina, będąca zarazem finałem całości, to majstersztyk, wisienka na torcie satysfakcjonującej lektury. Naprawdę polecam.
wtorek, 04 marca 2014
Szerzej o Mayu
Wspominana wcześniej recenzja Czarnego domu Petera Maya została opublikowana na łamach Fahrenheita. Zapraszam do lektury, a ewentualnych chętnych - do dyskusji:)
sobota, 21 grudnia 2013
Choinkowe polecanki last minute
Oczywiście książkowe.
W gronie redaktorów  Fahrenheita polecamy:

1. Ja - cykl Niecni Dżentelmeni Scotta Lyncha;
2. Nimfa bagienna - Hiperprzestrzeń Michio Kaku;
3. Ebola - Zgon Giny Damico.

Natomiast do fantastyczno-naukowego zestawu redakcyjnego dorzucam dla spóźnionych zakupowiczów polecanki własne:

Reportażową, czyli Ameksykę Eda Vulliamy'ego - uzasadnienie pod linkiem, choć nie jest to dobry prezent dla osób nadmiernie wrażliwych, o czym ostrzegam lojalnie.

Kryminalną, czyli moje największe tegoroczne odkrycie w ramach gatunku, w postaci cyklu Zygmunta Miłoszewskiego o Teodorze Szackim, w skład którego wchodzą, jak dotychczas, Uwikłanie i Ziarno prawdy.

I obyczajowo-literacką w postaci Intrygi małżeńskiej Eugenidesa, której lektura skłoniła mnie do sięgnięcia po inne powieści tego autora.

A wy, co polecacie pod choinkę?
 
1 , 2
| < Czerwiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
Zakładki:
Krytyczne ostrze siekiery:P
Moje manie na małym ekranie
Porąbana literatura
Porąbane dysputy
Przyjaciele i znajomi Siekiery (znaczy - też porąbani:)
To stay sharp
Varia (Ścinki)
Tagi
statystyka