Wpisy z tagiem: Robert M Wegner

niedziela, 13 marca 2016
Cały Wegner po 9,99 - codziennie kolejny tom, start dzisiaj:)
Miała być recenzja Misji błazna albo któregoś z ostatnio obejrzanych seriali, ale wpadłam na Świecie Czytników na informację o chyba najbardziej korzystnej cenowo w dotychczasowej historii promocji na cykl fantasy Roberta M. Wegnera, czyli Opowieści z meekhańskiego pogranicza.
O Wegnerze pisałam tutaj już kilkakrotnie. Dziś i jutro można będzie kupić dwa tomy opowiadań rozpoczynające cykl.
We wtorek - pierwszą powieść, czyli Niebo ze stali.
A w środę część najnowszą i najlepszą (przynajmniej moim zdaniem) - Pamięć wszystkich słów, na którą zamierzam głosować na tegorocznym Polconie i będzie dla mnie wielkim zaskoczeniem, jeśli nie zdobędzie ona nagrody imienia Janusza A. Zajdla za rok 2015.
Wszystko, co warto wiedzieć o tych tekstach, zawarłam w zalinkowanych recenzjach. Można mieć cały cykl w e-booku za cenę jednego papierowego tomu. Naprawdę warto.
Opowiadania na próbę w wersjach epub, mobi oraz pdf:
Najlepsze, jakie można kupić
Wszyscy jesteśmy Meekhańczykami
czwartek, 23 kwietnia 2015
Zapraszam na meekhańskie pogranicze
Z okazji dzisiejszego święta prapremierowa recenzja drugiej powieści Roberta M. Wegnera, zatytułowanej Pamięć wszystkich słów. Tekst napisałam dla Fahrenheita. To już czwarta wizyta w Meekhanie. Wszystkich miłośników szczegółowo opisanych światów i epickich opowieści serdecznie zachęcam do zapoznania się z całą serią, na którą składają się dwa tomy opowiadań Północ-Południe i wschód - Zachód (pod linkiem moje recenzje obu tomów), a także wcześniejsza powieść - Niebo ze stali.
Obecna odsłona, to - po nieco słabszym powieściowym debiucie - zdecydowania najmocniejszy punkt cyklu, zaś Robert M. Wegner to moim zdaniem jeden z najważniejszych polskich autorów fantasy.
Spróbujcie, polecam zwłaszcza opowiadania z Południa i Wschodu. Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich to doskonała okazja do wyjścia ze swojej czytelniczej strefy komfortu.
Stąd można pobrać jedno opowiadanie ze Wschodu, nie najlepsze, przynajmniej moim zdaniem, ale naprawdę dobre i reprezentatywne dla stylu autora. Tekst dostępny w formatach mobi, epub i PDF. Tu znajdziecie opowiadanie z Północy, jak wyżej:)
Miłego świętowania. Kupiliście coś? Ja e-booka Ad infinitum Michała Protasiuka, w promocji z okazji nominowania powieści do Nagrody Literackiej imienia Jerzego Żuławskiego.
środa, 02 lutego 2011
Fahrenheit 70
Tak jest, to nie ptak, nie samolot, ani nawet nie superbohater w rajtkach - to nowy numer Fahrenheita!
Tym razem ode mnie słów kilka o:

Krwi nie wodzie
czyli czwartej odsłonie przygód Fixa Castora Mike'a Careya
oraz dwóch tomach opowiadań z Meekhanu Roberta M. Wegnera (o każdym oddzielnie).

Zapraszam do lektury całego numeru.
***


Bonusowo link do recenzji Namiestniczki - zwykle tego nie robię, ale ostrzegać trzeba. Stąd wyjątek.

wtorek, 12 października 2010
Mocno i lirycznie
Mało intuicyjne połączenie, a jednak taki właśnie miks tworzą dwie pierwsze części Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ, przynajmniej dwa pierwsze opowiadania (Honor górala zwłaszcza, ale także nagrodzone Zajdlem Wszyscy jesteśmy Meekhańczykami) rzeczywiście mocno kojarzy się z Szererem Kresa, i to z tym lepszym, czyli Grombelardzką legendą i Panią Dobrego Znaku. Z kolei z twórczością Sapkowskiego mogą moim zdaniem konkurować co najwyżej dwa opowiadania, po jednym z każdej części: z Północy Szkarłat na płaszczu (mój prywatny numer jeden ze zbioru w ogóle), a z Południa Ponieważ kocham cię nad życie.

Poza tymi perełkami Wegner pisze naprawdę solidnie, warsztat ma sprawny, styl przyjazny czytelnikowi, zwłaszcza takiemu, który lubi opowieści o honorze w klimatach Gladiatora czy Dumasa. (To ja!). Czytelnikom pozostałym może zawadzać właśnie zbytnia honorowość bohaterów oraz wysokie miejscami stężenie patosu. Mnie zawadzał przede wszystkim i najdotkliwiej brak humoru. Znaczy, umówmy się, od czasu do czasu, nie za często, jakaś postać rzuci dowcipem, ale do finezji to tym żartom daleko. Powaga rządzi w obu częściach, mimo że wyraźnie różnią się one klimatem, co zresztą świadczy o wszechstronności autora. Widać również, że ma on z góry gotową, bardzo szczegółową wizję multikulturowego świata Imperium.

Podsumowując, są to naprawdę porządne teksty z wybitnymi wyjątkami, ogólnie jednak odnoszę wrażenie, że autor jest jeszcze mocno nierówny, a chwali się go powszechnie, jakby już był na poziomie mistrzowskim. Nie jest, ale ma zdecydowanie zadatki, zwane też przebłyskami. Opowiadania z Północy można czytać niezależnie, te z Południa to już jedna historia podzielona na cztery części.

Podsumowując, z pewnością warto sięgnąć, ale nastawienie na "nowego Sapkowskiego" może się skończyć bolesnym rozczarowaniem. Nie warto też się zrażać po pierwszym tekście, który jest dosyć słaby. Zajdlowskie opko zaś przegadane i przeładowane patosem tudzież nieco sztucznymi chwytami narracyjnymi. Na szczęście, im dalej, tym lepiej:)

Z przyjemnością sięgnę po tom drugi.

wtorek, 05 października 2010
Już był w ogródku...
Wyzerowałam sobie przedwczoraj jedno konto recenzenckie (przy okazji, Paradoksy Młodszego Patriarchy, choć troszkę przegadane, w ogólnym rozrachunku zaskoczyły mnie pozytywnie - jakby ktoś się wahał) i już miałam, łącząc przyjemne z pożytecznym, zabrać się za Wegnera i wyzerowywanie drugiego konta recenzenckiego, gdy...
...wskoczyło mi to. Z biblioteki. Kiedy ja ostatnio czytałam coś z biblioteki? Dawno. Nie pamiętam. Za duże kolejki na półkach, żeby jeszcze dobierać. Ale oboje rodzice przeczytali i zarekomendowali jednakowo gorąco, co u nich zdarza się rzadko nad wyraz. No to pomyślałam - zaryzykuję. Książka o stalkingu. Psychologiczno-kryminalna. Zbliżam się do połowy. Wciągająco napisana, choć w stylu typowo hamerykańska (znaczy, taka trochę ZBYT, jeśli wiecie, o co mi chodzi - jeśli nie wiecie, to jest mi przykro, ale nie umiem tego dokładniej zwerbalizować;).
W każdym razie to moje pierwsze spotkanie z autorem Katzenbachem Johnem i jestem ciekawa, czy ktoś miał już przyjemność i posiada opinię? Ponoć taki ekranizowany pan, nawet z moim ulubionym Seanem Connerym coś było.

Ale potem już Wegner, no, chyba że znowu coś:)
A pan z Allegro, od którego trzy tygodnie temu kupiłam Nesbo, jest, delikatnie mówiąc, nierzetelnym sprzedawcą.

| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Zakładki:
Krytyczne ostrze siekiery:P
Moje manie na małym ekranie
Porąbana literatura
Porąbane dysputy
Przyjaciele i znajomi Siekiery (znaczy - też porąbani:)
To stay sharp
Varia (Ścinki)
Tagi
statystyka