Wpisy z tagiem: Huddy

sobota, 14 maja 2011
Trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść...
David Shore jednak najwyraźniej tego nie wie, gdyż, co w końcu potwierdzono, będzie kolejny sezon House'a. Wilson i Foreman podpisali już nowe kontrakty.

Obiecywałam sobie nie rozpisywać się już więcej o tej żenadzie, bo, jak ustaliliśmy w okolicach odcinka ze skokiem z balkonu, zasadniczo szkoda słów. Ale nie mogę, po raz kolejny po prostu nie mogę się powstrzymać.
Odcinek The fix, w którym najpierw sugeruje się widzowi, że Greg wali heroinę, a potem okazuje się, że to substancja na regenerację mięśni, testowana na szczurach (Joanka zapewne miałaby na ten temat swoje zdanie), przekonał mnie, że twórcy jeszcze nie skończyli procesu destrukcji czegoś, co przez pierwsze 3 sezony miało jakość bezkonkurencyjną.
I że jednak może być coś gorszego niż Huddy.
Natomiast płyty Hugh Lauriego, Let them talk, z coverami bluesowych klasyków, słucha się dla odmiany bardzo przyjemnie.

Niech mnie ktoś przytuli, tak spartolić taki serial:(
wtorek, 15 marca 2011
Rubicon
Jestem po trzech odcinkach i sama jeszcze nie wiem, co o tym myśleć. Już w otwierającym epizodzie nagromadzenie zagadek i poziom ich zagmatwania bardziej niż intrygujący wydał mi się przytłaczający. Następnie zamotało się jeszcze bardziej, jednocześnie zaś bohaterowie są tak oderwani od rzeczywistości (z racji wykonywanego zawodu), że trudno się z nimi zintegrować, mówiąc delikatnie.
Z drugiej strony, wciąż mam ochotę poznać dalszy ciąg, bo mimo chaosu i rosnącej piętrowości intryga posiada potencjał, który, mam nadzieję, nie zostanie rozmieniony na drobne/zawieszony w próżni otwartego zakończenia.
Po tych wszystkich zachwytach, które słyszałam, i to od osób nie ekscytujących się byle czym, jestem zmieszana, bo szału zdecydowanie nie ma. A ponoć im dalej w las, tym słabiej. Ale dam szansę, bo w regularnych znowu przerwa.
Dzisiejszego House'a to już niemal boję się oglądać.

UPDATE, niedziela 20 marca:

Rubicon
od siódmego odcinka złapał takie tempo, że proszę siadać. Zostały mi jeszcze cztery do końca. Zapewne będą świetne, skoro serial został skasowany:>
P.S. Co do House'a miałam tak wiele racji, że aż nie chce mi się tego rozwijać:(

UPDATE 2, wtorek, 22 marca:

W pierwszym apdejcie postawiłam tezę dotyczącą Rubiconu, która okazała się poprawna tak w 95%. Nie dziwi mnie jednak kasacja tego serialu (choć chętnie zobaczyłabym dalszy ciąg) - sami go sobie zarżnęli, fundując dłużyzny i spadek tempa w odcinkach 3-6. Intryga koniec końców nie powala na łopatki wyrafinowaniem. A przynajmniej te elementy układanki, które widz mógł obejrzeć, bo nie jest to całość. Były tam zadatki - i zapewne plany - na dużo więcej.
W każdym razie zobaczyć na pewno warto, seria wyróżnia się świetnym aktorstwem, jakieś tam zakończenie posiada. Całościowo oceniam na 7,5/10
środa, 22 września 2010
Szkoda
Słów. Miałam coś napisać o pierwszym odcinku siódmego sezonu House'a, ale po kilku próbach dobrnęłam do takiej właśnie konkluzji. Może będzie lepiej, choć przezornie nie napiszę, ze gorzej już być nie może:>
I nie da się powiedzieć, że to nie było do przewidzenia. Ale miałam nadzieję. Kluczowy w poprzednim zdaniu jest czas przeszły:P
Może choć Dexter nie zawiedzie:)

| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Zakładki:
Krytyczne ostrze siekiery:P
Moje manie na małym ekranie
Porąbana literatura
Porąbane dysputy
Przyjaciele i znajomi Siekiery (znaczy - też porąbani:)
To stay sharp
Varia (Ścinki)
Tagi
statystyka