Blog > Komentarze do wpisu
Serialowisko 2017 (2)
Mam trochę czasu, to nadrobię zaległości w opisywaniu, zanim wszystko pozapominam:)

American Crime, sezon 3 - niestety, rozczarowanie. Po dwóch poprzednich, znakomitych odsłonach, które serdecznie polecam, trzeci sezon miał zdecydowanie najsłabszy scenariusz, przede wszystkim przez brak głównego wątku. Sezon miał być o szeroko pojętym wykluczeniu (nielegalnych imigrantów, kur domowych, narkomanów, nieletnich prostytutek), ale przez rozdrobnienie nie do końca się udał. Zabrakło wyrazistości, która w poprzednich sezonach nie pozwalała się oderwać od ekranu i kazała niecierpliwie czekać dalszego ciągu. 6/10

Girls, ostatni sezon
- serial w środkowej części złapał zadyszkę, ale w tym sezonie Dunham zaproponowała sensowną i mimo wszystkich pozorów niebanalną konkluzję, pozwalając swoim bohaterkom dorosnąć. 7/10

The Good Fight, sezon 1
- godnie zastępuje The Good Wife, sprawy odcinka od początku na bardzo wysokim poziomie, nawiązujące do aktualnych problemów społecznych i prawnych, równie wysoki poziom aktorskich epizodów, powrót wielu znanych i lubianych postaci z drugiego planu serii podstawowej (Elsbeth, Sweeney), a w głównym wątku, początkowo dosyć niemrawym, pod koniec interesujący twist. 8/10

Broadchurch, sezon 3
- lepiej niż w bardzo rozczarowującym sezonie 2, ale ostatecznie na żadnym poziomie (ani głównej intrygi, mimo niebanalnego podejścia do wątku gwałtu, ani sprawy podstawowej dla wszystkich sezonów) szału nie było, mówiąc łagodnie. Aktorzy też nie pokazali nic nowego. 6/10

Grimm, ostatni sezon
- taka moja guilty pleasure, która po początkowej proceduralności ciekawie się rozwijała. Widać jednak efekt redukcji liczby odcinków finałowej odsłony - wątek główny sprawia wrażenie wyjętego z kapelusza. Mimo to jak na tę kategorię było nieźle. 6,5/10

The Path, sezon 2 - scenarzyści na szczęście uniknęli podążenia ścieżką, która sugerował początek sezonu (Eddie jako Wybraniec), i w sumie zaproponowali dość ciekawe przetasowanie. Ale ostatecznie wróciliśmy do punktu wyjścia. Troszkę się obawiam o dalszy ciąg. 7/10

This Is Us, sezon 1 - ta opowieść o nietypowych trojaczkach i ich bliskich to jak dla mnie odkrycie tego sezonu, przynajmniej do tej pory. Scenariuszem stoi, jakimś cudem niby to schematyczna i mocno momentami sentymentalna historia ma w sobie taką naturalność i taki ogrom pozytywnych emocji, że po prostu uzależnia. Dawno nie było czegoś podobnego. Serdecznie polecam. 8/10

Iron Fist, sezon 1 - serial zebrał bardzo negatywne recenzje, a według mnie był dużo ciekawszy niż nudny jak flaki z olejem Luke Cage.  Jasne, nie brakowało patosu i głupotek typowych dla superbohaterskiej konwencji, ale przynajmniej fabuła cały czas trzymała w napięciu, a postaci potrafiły ewoluować poza swoje klisze. W sumie przyjemna rozrywka. 7/10

środa, 03 maja 2017, krwawasiekiera

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
statystyka