Blog > Komentarze do wpisu
Teodor Szacki - wiedźmin kapeku
Skojarzyło mi się bynajmniej nie tylko dlatego, że - jak Geralt - białowłosy. Takoż jak bohater Sapkowskiego, prokurator Sz. paprze swój wieloletni związek. I podobnie jak wiedźmin - cieszy się powodzeniem u płci przeciwnej. Do Geralta z Rivii - tego z późniejszych tomów Sagi - zbliża też bohatera cyklu kryminalnego Zygmunta Miłoszewskiego syndrom moralnie rozdartej sosny, bardziej widoczny w drugim tomie cyklu, zatytułowanym Ziarno prawdy. I refleksja, że kodeks to nie wszystko. Łączy też bohaterów cynizm i poczucie humoru.
Nie ciągnąc dłużej tytułowej paraleli, chciałam poświęcić kilka słów intrygom kryminalnym w cyklu o Szackim. Ta z Uwikłania była ciekawa, choć wydawała mi się lekko wydumana, póki nie odkryłam - z niemałym zdziwieniem - że terapia ustawień istnieje naprawdę. Na moją ocenę powieści ujemnie wpłynął jednak fakt wprowadzenia w jej końcowych partiach wątku Układu O Historycznych Korzeniach, który okazał się zarazem, niestety, kluczowy dla fabuły. Szczerze mnie to zasmuciło, ale nie zniechęciło do sięgnięcia po kontynuację. Z kilku powodów. Po pierwsze, stylistycznie Miłoszewski zjada na przystawkę wszystkich znanych mi polskich autorów powieści kryminalnych (nie znam zbyt wielu, stąd zastrzeżenie). I zdecydowaną większość obcojęzycznych. A styl jest dla mnie, jak wielokrotnie wspominałam, bardzo ważny. Po drugie, autor ma kompatybilne z moim poczucie humoru, z którego potrafi uczynić naturalny i niewymuszony oraz odpowiednio umiarkowany użytek. Po trzecie, posiada zmysł obserwacji i umiejętność wiarygodnego pod względem psychologicznym kreowania bohaterów. Po czwarte - umie prowadzić narrację. A po piąte, bardzo mi się spodobała koncepcja postawienia prokuratora w centrum sprawy, która nie jest rozwiązaniem pretekstowym. Pozwala to na ukazanie bliższego rzeczywistości obrazu śledztwa, z uwzględnieniem wymogów procedury karnej.
Ziarno prawdy jest moim zdaniem powieścią lepszą. Z prostego powodu - bo intryga jest lepsza.
Czy można mieć zastrzeżenia? Ależ oczywiście. Podboje miłosne Szackiego, zwłaszcza sandomierskie, bywają irytujące. Pewne elementy intrygi bywają naciągane, by wszystko mogło w finale "zagrać" jak trzeba. Wskazane wyżej zalety wyrównują to jednak z naddatkiem nawet tak czepialskiej osobie jak ja. Aktualnie uważam Zygmunta Miłoszewskiego za najlepszego polskiego autora kryminałów i w związku z tym polecam śledztwa prokuratora Szackiego wszystkim miłośnikom gatunku. O ile ktoś jeszcze jest taki zapóźniony jak ja:)
poniedziałek, 21 października 2013, krwawasiekiera

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/10/21 15:48:48
He he, ja po "Uwikłaniu" postanowiłam zrobić sobie "ustawienie", ale poczułam się w pewnym momencie trochę nieswojo i zrezygnowałam ( wprawdzie nie pamiętam już, dlaczego nieswojo, ale tak było:)
Miłoszewski zapowiada jeszcze jeden tom z Szackim, tym razem w Olsztynie.
-
2013/10/21 19:11:02
Znaczy sama sobie robiłaś, czy wybrałaś się na profesjonalne?
-
2013/10/21 19:34:33
Sama próbowałam ustawiać.
-
Gość: folja, *.dynamic.chello.pl
2013/10/23 15:34:07
czekałam na ten wpis :)
chyba jestem jedyną osobą we wszechświecie, której bardziej podobało się uwikłanie niż ziarno, co nie zmienia faktu, że to drugie również zacne. zgadzam się z tym, że zygmunt zjada stylistycznie wszelką konkurencję na rodzimym rynku. aach i polecam 'bezcennego', co prawda bez teodora, ale to wspaniała odmóżdżająca lektura, prawdziwe guilty pleasure ;)
-
2013/10/23 20:18:40
Czeka w kolejce, ale aktualnie są pilniejsze lektury, jak wyczekiwany od niemal 6 lat trzeci tom Niecnych Dżentelmenów Scotta Lyncha, który od wczoraj pochłaniam maniakalnie wręcz, czy nowy Nesbo. W takich chwilach żałuję, że nie mogę się rozdwoić.
-
Gość: folja, *.dynamic.chello.pl
2013/10/23 22:23:17
ja teraz tłukę B. Miniera, ale jest mama w waw i mi przeszkadza :), a w kolejce T. Cegielski vol. 2 i Springer :)
-
Gość: cashmeer, *.swietochlowice.vectranet.pl
2013/10/28 21:52:20
"Domofon" - wow. "Uwikłanie" - szacun, ale bez szału. Zniechęciło mnie na tyle, że po "Ziarno prawdy" nie sięgnęłam. "Bezcenny" - potworna poruta. Nie do czytania, w żadnej kategorii.
-
2013/10/29 18:28:18
Warto sięgnąć po Ziarno prawdy:)
statystyka