Blog > Komentarze do wpisu
Lepiej o jeden sezon za późno niż wcale...
Oficjalnie potwierdzono, że obecnie emitowany 8 sezon House'a będzie zarazem ostatnim.
Cóż...pewnie w rezultacie skończy się na tym, że jednak go obejrzę po zakończeniu emisji. Tymczasem już nawet nie tęsknię za tą serią i realizacja podjętego w maju zeszłego roku postanowienia, by jej nie oglądać, nie sprawia mi od dłuższego czasu żadnych trudności.
Ech, życie... choć mówią mi oglądający członkowie rodziny, że obecny sezon jest lepszy od poprzedniego. Co - biorąc pod uwagę poziom siódemki - da się raczej osiągnąć bez większego trudu, zatem nawet im wierzę;> Szkoda, że produkcja, po epickich wręcz pierwszych trzech sezonach, zanotowała tak gwałtowny zjazd. Już zawsze wjazd samochodem w dom będzie mi się kojarzył z najgłębszą otchłanią scenariuszowego upadku, zwaną slangowo dżampnięciem sharka. A ten skok z hotelowego balkonu? Brrr. Trauma mimo wszystko wciąż jest świeża.
You can't always get what you want.

czwartek, 09 lutego 2012, krwawasiekiera

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/02/09 14:53:18
Ja tam nadal House'a oglądam - nie z wypiekami na twarzy, ale od czasu do czasu odcinek to przyjemna rzecz, mimo iż poziom mocno średni. Wcale nie uważam, by bieżący sezon był jakoś znacząco lepszy od poprzedniego.
A co do złych scen - w najnowszym odcinku jest wariacja na temat wydarzeń z Ostrego dyżuru z Carterem w roli głównej... no ale jeszcze poziomu OD nie osiągnęli w House'ie - na nikogo nie spadł helikopter itp. :D
-
2012/02/09 16:54:35
Niedługo potem, jak Roberta R. zabił samolot, przestałam oglądać ER.
Ale i tak medycznie ER miał dużo większą wiarygodność niż House.
-
2012/02/09 18:29:44
A to był jednak samolot? Wyparłem :)
Może i medycznie był lepszy, ja się specjalnie nie znam, ale jednak nie tak przebojowy. Jak odszedł Greene i Benton to się porobiło strasznie telenowelowo.
-
2012/02/09 18:54:16
Ale póki nie odeszli, to jaką to klasę miało:)
-
2012/02/14 17:50:34
To ja się wyoutuję z miłością do Cartera. Tak mi zostało, że później z rozpędu nawet "Bibliotekarza" obejrzałam. Wszystkie części.

House mnie ostatnio wkurza. Brat się zachwyca, czego pojąć nie mogę. Przy siódmym sezonie tego nawrócenia doznał. Dziwne.
-
2012/02/14 19:12:39
Ja od House'a już dobrze odpoczęłam.
Carter był cute, dopóki mu nie odrypało z tą zagramaniczną laską, której zrobił dzieciaka.
Najbardziej lubiłam Bentona, Greena, Weaver, potem Romano:)
statystyka